"Peaky Blinders" – ta postać to nasz nowy Tommy? Gwiazdor filmu wyjaśnia, co go łączy z bohaterem

serialowa.pl 1 godzina temu

„Peaky Blinders” to serial o rodzinie, a film – o dziedzictwie Tommy’ego Shelby’ego. „Nieśmiertelny” pokazuje nam, jak jedno wiąże się z drugim postacią Duke’a. Oto co mówi o tej kreacji sam Barry Keoghan.

Barry Keoghan („Saltburn”) zawitał do drugowojennego Birmingham w roli postaci, którą w serialu zagrał Conrad Khan. Podczas konferencji prasowej, w której wzięła udział Serialowa, aktora z filmu „Peaky Blinders: Nieśmiertelny” zapytano, czy odczuwał presję przed wejściem do świata Shelbych.

Peaky Blinders: Nieśmiertelny – czego chce Duke Shelby?

Duke Shelby niedługo cieszył się w życiu obecnością ojca – a choćby wtedy Tommy (Cillian Murphy) nie miał zbyt wiele czasu, by zatroszczyć się o problematycznego młodzieńca. Czy presja, jaką odczuwa w filmie dziedzic brytyjskiego gangu, udzieliła się i samemu Barry’emu Keoghanowi? Oto co powiedział aktor.

— Tak. Wiesz, to naprawdę duża rzecz – wejść [do tego świata], by zagrać syna Tommy’ego Shelby’ego. Ale jak mówiłem wcześniej, jako wielki fan serialu i wielki fana Cilliana chciałem być częścią tego – wgryźć się w to. [Najważniejsza] była dla mnie ta relacja. A raczej coś w rodzaju nieobecności [ojca]. Ku temu się skłoniłem. Ku doświadczeniu, które sam posiadam z nieobecnością swojego taty i jego echem, które do mnie docierało, oraz tym, jaką postać z niego uczyniłem i jak go ukształtowałem.

„Peaky Blinders: Nieśmiertelny” (Fot. Netflix)

Keoghan dodał, iż to właśnie tęsknota za ojcem najmocniej przemawia za człowieczeństwem Duke’a – choćby (a może przede wszystkim) w chwilach, w których dopuszcza się upiornych czynów.

— Czułem, iż to jest coś w rodzaju człowieczeństwa. To w pewnym sensie uczłowiecza dla mnie Duke’a. Pokazanie tych słabości, a nie tylko tego, iż – wiadomo – chłopak jest totalnym wulkanem energii i przemocy. To wszystko są reakcje i wołanie o pomoc. Nie chodzi o to, by usprawiedliwiać każdą z tych rzeczy, ale koniec końców [pokazać], iż jest w tym coś zwierzęcego. Jak młode, które szuka swego taty.

Do tego właśnie to sprowadzałem – iż kiedy on w końcu tam jest [z ojcem], to jego wcześniejsze zachowanie, gdy [ojca] nie ma, polega na naśladowaniu go. Próbach bycia takim jak on – na podstawie wszystkiego, co o nim słyszał. Próbuje przejąć tę rolę. A kiedy wreszcie jest z nim naprawdę – kiedy on jest obecny – kontrast staje się bardzo wyraźny. W to chciałem się zagłębić i sprawić, by to było coś świadomego.

„Peaky Blinders: Nieśmiertelny” pokazuje nam nie tylko drogę samego Tommy’ego Shelby’ego, ale i Duke’a, w którym rozpoznamy postać nie do końca jeszcze uformowaną. Czy powrót ojca pomoże mu w oddzieleniu od jego legendy?

W pełnometrażowym epilogu kultowego serialu trafiamy do Birmingham w roku 1940. W trakcie II wojny światowej, która pogrąża świat w chaosie, Tommy zostaje zmuszony do powrotu z dobrowolnego wygnania, by stawić czoła najtrudniejszej dotychczas sprawie. Gdy losy rodziny i kraju wiszą na włosku, Tommy musi skonfrontować się z własnymi demonami – i podjąć decyzję, czy ocalić swoje dziedzictwo, czy spalić je na popiół.

Poza Murphym i Barrym Keoghanem w obsadzie są m.in. Stephen Graham (jako Hayden Stagg), Sophie Rundle (Ada Shelby), Ned Dennehy (Charlie Strong), Packy Lee (Johnny Dogs), Ian Peck (Curly, stajenny Charliego Stronga), Rebecca Feguson („Silos”) i Tim Roth („Pulp Fiction”).

Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak wypada kontynuacja hitowego serialu, tutaj znajdziecie naszą opinię: Peaky Blinders: Nieśmiertelny – recenzja filmu Netfliksa.

Peaky Blinders: Nieśmiertelny – film dostępny na Netfliksie

Idź do oryginalnego materiału