Matt Dinniman niczym Monty Pythoni w swoich najlepszych latach balansuje na cienkiej granicy między groteską, parodią i kiczem a mocnym szturchaniem współczesnego społeczeństwa. W wyjątkowo atrakcyjny sposób drażni je i mówi: „Ej, obudźcie się, przecież to jesteście WY!”.