Fred Fordham, znany już w Polsce z kilku powieści graficznych adaptujących książki, nie miał łatwego zadania, podejmując się przełożenia powieści Le Guin na język komiksu, ponieważ największą siłą „Czarnoksiężnika z Archipelagu” jest narracja. Nie opisy czy dialogi, ale uczucia i stany. Trudno jest zatem dokładnie przełożyć je z jednego medium na drugie, zmienić język wyrazu, ale zachować komunikatywność i nie doprowadzić przy tym do redundancji. Fordham sprostał temu zadaniu...