Na wystawie prezentowanych jest blisko sto prac z kolekcji Galerii Labirynt – obejmujących malarstwo, rysunek i grafikę. Punktem wyjścia jest zwrot ku temu, co w obrazie najbardziej bezpośrednie i dostępne doświadczeniu: relacjom barwnym, fakturom, formom, napięciom kompozycyjnym oraz przyjemności patrzenia wynikającej z obcowania z materialnym dziełem.
Tytuł wystawy, zaczerpnięty z obrazu Marka Sapetto z 1971 roku, otwiera pole refleksji nad statusem samej kolekcji. Budowana konsekwentnie od lat 60. kolekcja Galerii Labirynt, licząca dziś kilkaset prac, staje się tu przedmiotem ponownego namysłu. Jak wyjaśnia Paweł Korbus, kurator wystawy: – Sięgając do zasobów magazynowych, inicjujemy proces inwentaryzacji nie tylko materialnej, ale także znaczeniowej. W jego centrum znajdują się pytania o charakter gromadzonej kolekcji, o kryteria wyboru oraz o to, jakie narracje instytucja chce i może dziś konstruować.
Zróżnicowany stan zachowania prac oraz niejednorodna trwałość idei, które ze sobą niosą, uwidaczniają procesy erozji – zarówno materialnej, jak i znaczeniowej. W wielu przypadkach pierwotne konteksty powstania dzieł pozostają nieczytelne, a ich symboliczne warstwy uległy częściowemu zatarciu. Wystawa nie dąży jednak do ich rekonstrukcji. Zamiast tego proponuje selektywne ujęcie kolekcji, w którym prace zestawiane są w oparciu o wizualne i znaczeniowe powiązania, tworząc układy przypominające „ławice” form, kolorów i motywów.
Istotnym aspektem wystawy jest jej świadomie „analogowy” charakter. Rezygnacja z multimediów i intensywnych bodźców audiowizualnych kieruje uwagę widza na kontemplacyjne doświadczenie obcowania z obrazem – jego materialnością, aurą i obecnością w przestrzeni. W tym sensie wystawa stanowi propozycję spowolnienia i skupienia, zachęcając do uważnego patrzenia oraz ponownego przemyślenia relacji między widzem a dziełem sztuki.


