Rola Tony'ego Soprano dała mu sławę i zniszczyła małżeństwo. "Jak się poznaliśmy był nikim"
Zdjęcie: James Gandolfini
Gdyby James Gandolfini żył, 18 września 2026 r. skończyłby 65 lat. Światową sławę przyniosła mu rola mafijnego bossa Tony'ego Soprano, ale jego życie prywatne było znacznie bardziej skomplikowane niż losy bohatera kultowego serialu HBO. Dwa małżeństwa, walka z uzależnieniami i nagła śmierć we Włoszech to tylko część historii aktora, który odszedł zdecydowanie za wcześnie.


