Nie ma co zadzierać z Jackiem Reacherem – a w sieci nie ma co zaczepiać Alana Ritchsona. Oto co aktor odpowiedział, gdy jeden z fanów zaczął narzekać na niezgodność serialu Prime Video z książkami Lee Childa.
Trudno o Reachera wierniejszego powieściowemu odpowiednikowi od Alana Ritchsona i kreacji, którą stworzył w serialu Prime Video. To powiedziawszy, znajdą się i tacy widzowie, dla których adaptacja to przez cały czas zbyt mało. Jednemu z nich celnie odpowiedział właśnie sam aktor.
Reacher – Alan Ritchson odpowiada na krytykę
Tytułowy bohater serialu „Reacher” nigdy nie przegrałby żadnej walki – stwierdził w serwisie Threads jeden z fanów pierwowzoru. Jego zdaniem, adaptacja Prime Video nazbyt często stwarza wrażenie, iż protagonista mógłby faktycznie ulec któremuś z przeciwników. Alan Ritchson prędko i wyczerpująco mu odpowiedział, dając się poznać jako uważny czytelnik książek Childa.
— We „Wrogu bez twarzy” (tom 3) podczas finałowej walki z „Hookiem” Hobiem odłamki z wystrzału z shotguna wbijają Reacherowi w czaszkę duży gwóźdź. Nieświadomy tego dalej walczy, a następnie przyjmuje na klatkę piersiową kulę z rewolweru kalibru . 38. (…) Po tej walce jest w śpiączce przez trzy tygodnie. Twierdzenie, iż powinien walczyć bez wysiłku czy wychodzić z takich starć bez szwanku, jest co najmniej absurdalne, a w najgorszym razie sprzeczne z kanonem.
Jeśli nie pamiętacie z serialu scen opisanych przez Ritchsona, to warto przypomnieć, iż adaptacja nie trzyma się chronologii książkowego cyklu. Choć „Reacher” zaczął od adaptacji pierwszego tomu, sezon 2 sięgnął po fabułę tomu jedenastego, trzeci – tomu siódmego, a czwarty – trzynastego. Z kolei w nadchodzącym sezonie 5 możecie oczekiwać fabuły z powieści „Zmuś mnie”, którą to sam pisarz określił mianem „obrzydliwej” – oto dlaczego.
Swoją drogą – możemy oczekiwać wielu zmian względem książki. Wyczekując kolejnych wieści o kontynuacji, sprawdźcie, czy przypadł nam do gustu spin-off „Reachera”: Neagley – recenzja serialu. Wiemy już też, czy będzie sezon 6 Reachera.





