Raper Sobel ostatnio nie ma dobrej passy. Nie dość, iż obraził swojego fana, wyzywają go od “pedałów”, po czym stracił kontrakt z Hennessy, to na jaw wychodzą kolejne brudy muzyka. Teraz przeszedł samego siebie i obraził swoją byłą dziewczynę, którą zdradził. Jego menadżer stwierdziła, iż “się przejęzyczył”, choć prawda jest zupełnie inna.
Po tym jak raper Szymon Sobel krzyczał na scenie homofobiczne hasła wobec jednego z fanów, wielu internautów sądziło, iż muzyk zmądrzał. Przynajmniej mieli taką nadzieję, ale nic bardziej mylnego. Tym razem zaatakował swoją byłą dziewczynę Alinę, którą nie dość, iż zdradził, to jeszcze upokorzył publicznie.
Na jednym z ostatnich koncertów przed zaśpiewaniem jednej z piosenek, powiedział:
Nie lubię już tej dziewczyny. Je*ać ją. Nie lubię tej dziewczyny, ale jednak dalej lubię tę piosenkę.
Na te słowa tłum fanów zareagował brawami i okrzykami radości, co samo w sobie pokazuje poziom widowni.
Tymczasem okazuje się, iż jeszcze nie dawno płaszczył się przed byłą partnerką, aby wybaczyła mu zdradę.
Alina Cieśla napisała na Instagramie, iż muzyk jest zwykłym hipokrytą.
Na jakikolwiek poziom nie ma co liczyć. Poza tym – zj*bałeś mi życie, skrzywdziłeś pod każdym względem. Już nic gorszego zrobić nie mogłeś, co ty masz za poziom? Co z ciebie za człowiek? Oboje wiemy, wszyscy, którzy byli obecni w tym ‘związku’ wiedzą, jak było. Gdyby ludzie wiedzieli, to oni by cię j*bali. Nigdy ci nie wybaczę. Dwa miesiące temu ryczysz, teraz mnie nie lubisz. Chore.

Jak się okazuje, fani również zaczęli odwracać się od piosenkarza za jego zachowanie.













