Netflix ma nowy globalny hit. Portal Variety donosi, iż brazylijski serial Radioaktywny kryzys w reżyserii Fernando Coimbry (Narcos, Perry Mason) podbił rankingi, osiągając ponad 10,8 miliona wyświetleń w ciągu tygodnia. Produkcja trafiła do pierwszej dziesiątki w ponad 55 krajach. Serial opowiada o prawdziwej tragedii z 1987 roku, znanej jako brazylijski Czarnobyl, która na zawsze odcisnęła piętno na pamięci zbiorowej kraju.
Historia rozpoczyna się w Goiânii, gdy dwaj zbieracze złomu otworają porzuconą maszynę do terapii nowotworów i odkrywają zagadkowy niebieski proszek świecący w ciemności. Nie zdają sobie sprawy, iż mają do czynienia z wysoce radioaktywnym chlorkiem cezu-137.

Coimbra wspomina, iż kluczem do sukcesu było uniknięcie atmosfery sensacji poprzez utrzymanie realistycznego tonu. Przeprowadziliśmy z aktorami długie przygotowania – wyjaśnia reżyser. Serial zawiera dużo improwizacji, co nadaje mu autentyczności. Elisabetta Zenatti z Netfliksa podkreśla, iż to potężna opowieść, która wymagała troski, talentu i wrażliwości, a jej temat pozostaje aktualny niemal 40 lat po tragedii.
Sukces Radioaktywnego kryzysu wpisuje się w znakomity okres dla brazylijskiego kina. Po nominacjach do Oscara dla I’m Still Here i The Secret Agent, serial Netfliksa potwierdza, iż produkcje z tego kraju mają szanse na globalny sukces.















