Questwick. Stolica przygody – recenzja książki-gry. Kiełbasiana sprawa

popkulturowcy.pl 1 godzina temu

Po rewelacyjnej książce-grze Pan Lasu Łukasza Orbitowskiego, wydawnictwo Muduko uraczyło nas kolejną możliwością rozgrywki! Questwick. Stolica Przygody to fantastyczna historia napisana przez Rocha Urbaniaka. Uwaga! Wciągająca fabuła i napady śmiechu gwarantowane!

Kto z nas nie marzył, żeby zostać bohaterem? Questwick. Stolica Przygody umożliwia czytelnikom stanie się prawdziwą legendą! Chociaż na chwilę. I w sumie nie do końca prawdziwą… Książka-gra autorstwa Rocha Urbaniaka przenosi nas do tytułowego miasta Questwick. Działa tam słynna Gildia Poszukiwaczy Przygód (GPP), czyli firma zajmująca się tworzeniem przygód, w których można brać udział. Z pełnym ubezpieczeniem. Oczywiście za stosowną opłatą. Można wcielić się w dowolną rolę: niepokonanego rycerza, potężnego maga, barbarzyńcę budzącego postrach lub łotra znikającego w cieniu. Jednak początek naszej przygody rozpoczyna się małym zamieszaniem z dokumentami w urzędzie i finalnie nie mamy wyboru i zostaje nam tylko jedno: sprawa zaginionej kiełbasy.

Właśnie od absurdalnych kradzieży kiełbasy w całym mieście Questwick rozpoczyna się nasza przygoda. Nie dajcie jednak się łatwo zwieść! Pierwsze decyzje, które mają realny wpływ na dalszy rozwój fabuły pojawiają się już podczas stania w kolejce w urzędzie! Świetnym urozmaiceniem lektury/rozgrywki są Punkty Fabuły, które można zdobyć przy dokonywaniu wyborów. Rozwijają one akcje i pozwalają wykorzystać dedykowane im opcje. Podczas swojej przygody można również zdobyć Perły Powrotu, które służą jako koło ratunkowe w sytuacjach, gdy najdzie nas przeczucie, iż dokonaliśmy jednak złych wyborów. Ponadto zbiera się Epilogi, które można przeczytać po wygranej rozgrywce. Jest ich dwanaście, ale na końcu znajduje się również tak zwana „scena po napisach”.

Przyznaję od razu, iż wcześniej nie miałam żadnej styczności z twórczością Rocha Urbaniaka, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Questwick. Stolica Przygody okazała się dla mnie niesamowitą dawką solidnej rozrywki. Autor ma świetne poczucie humoru, które świetnie podkręca immersję. Ponadto w paragrafach można odnaleźć wiele nawiązań do popkultury. Jednym z moich ulubionych były nielegalne walki kogutów inspirowane Pokémonami. Roch Urbaniak nie szczędzi czytelników i w zabawny sposób komentuje niezbyt dobre decyzje, które możemy podjąć. Questwick. Stolica Przygody ma w sobie niesamowitą lekkość, jest interesująca i intrygująca, a do tego przepełniona świetnym humorem. Wiele razy zaśmiewałam się w głos i naprawdę nie potrafiłam odłożyć książki na miejsce, chcąc przeżywać kolejne przygody Questwick.

Questwick. Stolica Przygody jest przepięknie wydana. Książka-gra została uświetniona wspaniałymi ilustracjami, na których możemy zobaczyć niektórych bohaterów czy charakterystyczne obiekty lub miejsca. Wydanie wyposażone jest również w mapę miasta oraz miejsce, nazwane Notatkami Bohatera, gdzie można zaznaczać ołówkiem zdobyte Epilogi czy Punkty Fabuły. Osobiście jestem absolutnie zachwycona warstwą wizualną książki, bo pomagała mi jeszcze intensywniej wsiąknąć w świat Gildii Poszukiwaczy Przygód.

Książka-gra pozwala na wielokrotne próby przejścia całości. Co ważne, z każdą kolejną rozgrywką przepadają nam Perły Powrotu, ale wciąż mamy dostępne Punkty Fabuły i Epilogi. Questwick. Stolica Przygody jest świetnie skonsturowana i podejmowanie niektórych decyzji jest naprawdę trudne. Niemniej jest to wciąż świetna zabawa i choćby niepowodzenia napisane są w taki sposób, iż ciężko się nie zaśmiać. Nie spodziewałam się, iż spędzę na rozgrywkach tak dużo czasu, a na pewno poświęcę go jeszcze więcej. Wiele sekretów Questwick przez cały czas czeka na odkrycie. I jestem pewna, iż będę tu wracać!


Okładka książki-gry Questwick. Stolica Przygody

Autor: Roch Urbaniak
Wydawca: Muduko
Premiera: 8 lipca 2026 r.
Oprawa: miękka
Stron: 384
Cena katalogowa: 59,90 zł


Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Muduko. Dziękujemy!

Fot. główna: materiały prasowe – kolaż (Muduko)

Idź do oryginalnego materiału