Doug Liman ("Road House", "Na skraju jutra") wzbudził w Hollywood spore emocje, oznajmiając, iż jego nowy film pt. "Bitcoin" powstaje w całości na tłach generowanych przez sztuczną inteligencję, bez ani jednego zdjęcia w plenerze. Teraz mamy kolejny powód do kontrowersji: na ekranie pojawi się szereg postaci inspirowanych powszechnie znanymi osobami ze świata polityki i technologii.
Jak informuje Deadline, w filmie będzie można zobaczyć Jeffa Bezosa, Marka Zuckerberga, Jacka Dorseya, Władimira Putina, Kima Dzong Una oraz syna prezydenta USA, Erica Trumpa. Aktorzy wcielający się w te role zostaną "udoskonaleni" przez AI, aby bardziej przypominać rzeczywiste osoby.
Fabuła "Bitcoina" koncentruje się na człowieku próbującym udowodnić, iż to on stworzył tytułową kryptowalutę. Ta deklaracja uruchamia globalną grę interesów z udziałem miliarderów i światowych przywódców, a stawką staje się stabilność systemu finansowego. Casey Affleck gra informatyka Craiga Wrighta, który od lat twierdzi, iż jest legendarnym Satoshim Nakamoto - twórcą Bitcoina. Brytyjski sąd w 2024 roku uznał jednak, iż Wright nie jest Nakamoto i zakazał mu dalszego publicznego podtrzymywania tych twierdzeń. W obsadzie znaleźli się także Pete Davidson i Gal Gadot.
Scenariusz przewiduje satyryczne wątki związane z rodziną Trumpów. Postać Erica Trumpa ma promować fikcyjny "Trump coin", a w jednej ze scen przebywać w klubie ze striptizerką. W filmie pojawi się też nawiązanie do Elona Muska.
Twórcy podkreślają, iż projekt jest satyrą utrzymaną w duchu programów takich jak "Saturday Night Live" czy "South Park". Producenci konsultowali ponoć scenariusz Nicka Schenka z prawnikami, aby ograniczyć ryzyko potencjalnych sporów prawnych.
"Bitcoin": satyra na współczesny świat
Jak informuje Deadline, w filmie będzie można zobaczyć Jeffa Bezosa, Marka Zuckerberga, Jacka Dorseya, Władimira Putina, Kima Dzong Una oraz syna prezydenta USA, Erica Trumpa. Aktorzy wcielający się w te role zostaną "udoskonaleni" przez AI, aby bardziej przypominać rzeczywiste osoby.
Fabuła "Bitcoina" koncentruje się na człowieku próbującym udowodnić, iż to on stworzył tytułową kryptowalutę. Ta deklaracja uruchamia globalną grę interesów z udziałem miliarderów i światowych przywódców, a stawką staje się stabilność systemu finansowego. Casey Affleck gra informatyka Craiga Wrighta, który od lat twierdzi, iż jest legendarnym Satoshim Nakamoto - twórcą Bitcoina. Brytyjski sąd w 2024 roku uznał jednak, iż Wright nie jest Nakamoto i zakazał mu dalszego publicznego podtrzymywania tych twierdzeń. W obsadzie znaleźli się także Pete Davidson i Gal Gadot.
Scenariusz przewiduje satyryczne wątki związane z rodziną Trumpów. Postać Erica Trumpa ma promować fikcyjny "Trump coin", a w jednej ze scen przebywać w klubie ze striptizerką. W filmie pojawi się też nawiązanie do Elona Muska.
Twórcy podkreślają, iż projekt jest satyrą utrzymaną w duchu programów takich jak "Saturday Night Live" czy "South Park". Producenci konsultowali ponoć scenariusz Nicka Schenka z prawnikami, aby ograniczyć ryzyko potencjalnych sporów prawnych.
Zwiastun filmu "Road House"














