Serial "Przylądek strachu" dobiegł końca i jedno jest pewne: nie dorósł do filmu Martina Scorsesego z lat 90. Hit Apple TV można sobie darować, ale jest jeden powód, dla którego warto go zobaczyć – szalona, psychopatyczna rola Javiera Bardema, laureata Oscara i jednego z najlepszych aktorów swojego pokolenia.