Przyjaciel pożegnał Adriana Szymaniaka. Pokazał, co dostał na pogrzebie

obcas.pl 1 godzina temu

Łukasz Darłak pożegnał Adriana Szymaniaka obszernym wpisem opublikowanym tuż po pogrzebie. Fryzjer i piosenkarz wrócił do wizyty w szpitalu w Krakowie oraz do zwyczajnych chwil, które spędzili razem. Zdradził też, co bliscy dostali po ceremonii w Żołędowie.

Łukasz Darłak pożegnał Adriana Szymaniaka wpisem w sieci

Adrian Szymaniak zmarł 5 września 2026 roku w wieku 39 lat. Uczestnik trzeciej edycji “Ślubu od pierwszego wejrzenia” przez kilkanaście miesięcy walczył z glejakiem IV stopnia. Jego pogrzeb odbył się 9 września w Żołędowie. Uroczystość była prywatna.

Tuż po ceremonii obszerne pożegnanie opublikował Łukasz Darłak. Fryzjer i piosenkarz z Krakowa był bliskim przyjacielem 39-latka. Zaczął od przyznania, iż nie wie, od czego zacząć.

“Nie wiem nawet, od czego zacząć… Jeszcze nie tak dawno odwiedzałeś mój salon. Miałem wrażenie, iż przychodzisz tam nie tylko na strzyżenie, ale po prostu na kolejną rozmowę.”

– napisał Darłak.

Wspominał, iż Adrian zawsze przychodził do niego z jakąś historią. Czasem śmieszną, czasem zupełnie nieprawdopodobną.

“Płaciłeś mi darmowymi minutami na hulajnogę, a ja dzięki tobie miałem pretekst, żeby zjeździć cały Kraków i przy okazji za każdym razem uśmiechać się na myśl o tobie. To byłeś ty – zawsze z humorem, z sercem, w swoim wyjątkowym stylu”

– dodał

Przyjaciel Adriana bał się wyjść z samochodu pod szpitalem

Darłak wrócił też do chwili, w której jego przyjaciel usłyszał diagnozę. Odwiedził go wtedy w szpitalu w Krakowie.

“Kiedy zachorowałeś, to chyba ja bardziej się bałem niż ty. Pamiętam, jak przyjechałem pod szpital w Krakowie i bałem się wyjść z samochodu. Zastanawiałem się, co ci powiem i jak spojrzę ci w oczy…”

– wyznał.

Adrian miał wtedy odpowiedzieć mu z uśmiechem “Przestań się zamartwiać. Wszystko będzie dobrze”. Fryzjer podkreślił, iż to on dostał wtedy wsparcie od chorego, a nie odwrotnie.

W pożegnaniu znalazło się też miejsce na wesele, które Adrian i Anita Szydłowska-Szymaniak wyprawili po ślubie kościelnym 12 grudnia 2025 roku. Przyjaciel napisał, iż obok smutku została mu wdzięczność.

“Dzisiaj stoję tutaj i jest we mnie ogromny smutek. Ale chcę, żeby obok tego smutku została też wdzięczność. Wdzięczność za to, iż cię poznałem. Za każdą rozmowę, za każdy uśmiech, za twoje wsparcie, za twoje dobre serce”

– podkreślił.

Żałobnicy dostali po pogrzebie pamiątkowe magnesy

Fryzjer zdradził również, czym rodzina obdarowała uczestników ostatniego pożegnania. Każdy dostał pamiątkowy magnes ze zdjęciem Adriana oraz datą jego urodzenia i śmierci. Na każdym widniał inny żartobliwy podpis, dobrany do poczucia humoru zmarłego.

Darłakowi trafił się magnes ze zdjęciem 39-latka na hulajnodze.

“Macie szczęście. Jeszcze nie ustaliłem grafiku nawiedzień”

– brzmiał podpis pod fotografią.

Zbieg okoliczności poruszył fryzjera, bo hulajnoga wracała w jego wpisie kilka akapitów wcześniej.

“Zobaczcie, co mi trafiło! Gdzie wcześniej pożegnałem się takimi słowami o hulajnodze. Dziękuję Adi za ten znak”

– napisał.

Swój magnes pokazała także Laura ze “Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Trafił jej się napis “Nie bójcie się. Na początek będę straszył delikatnie”.

Przypomnijmy, iż Adrian Szymaniak trafił do telewizji dzięki trzeciej edycji programu, emitowanej w 2018 roku. To na planie poznał Anitę, z którą doczekał się dwojga dzieci. Diagnozę glejaka usłyszał latem 2025 roku, a rodzina przeprowadziła się w okolice Bydgoszczy, bliżej ośrodka prowadzącego jego terapię. Internauci zebrali na to leczenie ponad dwa miliony złotych, a po śmierci 39-latka bliscy zdecydowali, co stanie się z pieniędzmi ze zbiórki.

źródło zdjęć: @

lukaszdarlak

Idź do oryginalnego materiału