Marta przyszła do pracy przygnębiona. Rozwód był świeży, rany jeszcze bolały. Koleżanki od razu to zauważyły. Próbowały ją pocieszyć, jak umiały. – Martusiu, nie jesteś pierwsza ani ostatnia – mówiła Kaśka. Sama przeżyła rozwód pięć lat temu. – Jesteś silna, wychowasz synów – dodawała. – On jeszcze tego pożałuje – wtrąciła Ela. – Mężczyźni tak […]