Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 2. – recenzja komiksu. Trzon bohatera

popkulturowcy.pl 2 godzin temu

Cykl Przeznaczenie X trwa dalej, zagłębiamy się więc w odnogę Wolverine’a. Logan po raz kolejny jest ścigany przez demony przeszłości, a przyjaciół podaje w wątpliwość…

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 2. opiera się na chwiejnej sytuacji Krakoi i jej najpotężniejszych mutantów. Wolverine raz po raz trafia w ogień walk do tego stopnia, iż tęskni za zwykłym codziennym życiem. Rośnie jego pragnienie spokoju i kwestionuje swój nieustanny pęd. W tej wewnętrzny konflikt wkracza jednak bliski mu mutant-zdrajca, który blokuje człowieczeństwo Logana i zamienia go z powrotem z żądną krwi, pozbawioną inteligencji bestię.

Fot. Egmont

Dualizm postaci to jedna z rzeczy, którą cenię w tym bohaterze najbardziej. Komiks po raz kolejny udowadnia, iż temat nie jest wyczerpany, ani definitywnie zakończony. Z jednej strony widzimy Logana, który chce wyrwać się z szału walki i zwyczajnie docenić świat wokół. Z drugiej jednak obserwujemy, iż inni postrzegają jego wartość głównie jako Wolverina – niepowstrzymanego mutanta wzmocnionego adamantium, który zwycięży z każdym. Beast może być motorem eksperymentu, który wyzwala dziką stronę Wolverina, ale to jego przyjaciele pozwalają na ten manerw.

To nie tylko interesujący zabieg dla tego bohatera. To także nowa perspektywa na Krakoę i rosnący naród mutantów. Czy porzucili już pragnienie spokoju i izolacji ostatecznie? Jak patrzą na ochronę „swoich”, kiedy nie pasuje to do innych celów? o ile Wolverine może być uwięziony i ogłupiony, aby stać się maszyną do zabijania, dlaczego nie każdy inny mutant?

Fot. Egmont

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 2. stawia trudne pytania i rysuje inny obraz postaci, które znamy i cenimy. W tym komiksie największymi wrogami są…przyjaciele. Niejeden bohater okazuje się bardziej dwulicowy, niż nam się wydawało. Przy tym bardziej wzrusza i smuci pragnienie Logana, by odpocząć i pożyć w świecie bez walki. Co może być bardziej aktualne?

Raz jeszcze mamy więc zagłębienie się w motyw bestia-człowiek, ale z nowymi wątpliwościami. Wolverine wciąz porusza mimo surowości postaci i przemocy na kartach komiksu. Czy warto ten tom przeczytać? Koniecznie! A potem wrócić do kadrów z Loganem w stroju X-Menów drapiącego wrogów, tęsknie patrzącego na odlatującego motyla.

Powyższy tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!

Fot. główna: Kolaż z użyciem oficjalnej okładki.

Idź do oryginalnego materiału