Sukces wydawniczy „Niebezpiecznych ścieżek” Mariana Reniaka sprawił, iż postanowił on opisać również swoje kolejne dokonania w roli walczącego z antykomunistycznym podziemiem agenta-prowokatora Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. W efekcie dwa lata po tamtej książce MON wydał „Człowieka stamtąd”, w którym Strużyński, bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko autora, przedstawił kulisy akcji o kryptonimie „Pajęczyna”.