Spóźniony prezent Autobus szarpnął, a Anna Majewska chwyciła oba uchwyty mocno, czując pod palcami szorstki, wyślizgany plastik. Torba z zakupami uderzyła ją w kolana, jabłka głucho przetoczyły się w środku. Stała przy drzwiach wyjściowych, licząc przystanki do swojego. Słuchawki szumiały cicho w prawym uchuwnuczka poprosiła: Babciu, nie wyłączaj, jakby co zadzwonię. Telefon leżał w zewnętrznej […]