Kiedy moja przyjaciółka Julia miała 36 lat, odeszła ze stanowiska głównej księgowej w dużym przedsiębiorstwie i zajęła się sprzątaniem. W tamtym czasie ta branża była w powijakach, a podaż była wyraźnie niższa od popytu. Decyzja ta zaszokowała całą jej rodzinę. Matka dramatycznie zaciskała ręce, a mąż kręcił palcem przy skroni. Teraz Julia ma ponad 50 lat i prowadzi własny biznes przez cały czas w tej samej branży sprzątającej: zarządza dziesięcioma zespołami, gotowymi przyjechać o każdej porze dnia i nocy. Oto jej opowieść.