Udało się jeszcze wczoraj wieczorem obejrzeć pierwszy półfinał Eurowizji, wspólnie z rodziną. Ogólnie Polska nas pozytywnie zaskoczyła. Pray jako piosenka dalej mi się tak nie do końca podoba, ale wczorajszy występ, choreografie i jej wokal… no była to po prostu perełka i finał był dla nas zasłużony. A to iż wyczytali nas jako ostatnich było naprawdę super, bo mieliśmy dużo emocji. Nigdy jeszcze nam tak nie zrobili. Mama już myślała, iż znowu nas nie docenili i do samego końca myślała, iż zamiast Polski wejdzie San Marino. Oglądanie Eurowizji z casualowymi widzami jest ciekawe. Najbardziej ucieszyłem się jednak z Belgii, bo nikt nie dawał jej szans, a ja w nią wierzyłem od początku.
Powrotu czas
uwielbiampandy.blogspot.com 2 miesięcy temu
- Strona główna
- Wydarzenia
- Powrotu czas
Powiązane
Non omnis moriar: Leningradzkie wieczory freejazzowe (2)
4 godzin temu
Polecane
Demolka w Gdyni. Arka rozbiła Stal Rzeszów
47 minut temu
Zamość oddał hołd Powstańcom Warszawskim (ZDJĘCIA)
47 minut temu
"Co to było?!". To była akcja turnieju
50 minut temu
Miało być złoto!
50 minut temu















