Porażka Polaków po ambitnej grze w Moskwie i kuriozalny powrót do domu [FRAGMENT KSIĄŻKI]

kultura.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Piłka nożna (zdjęcie ilustracyjne)


1 czerwca to data, która nie kojarzy się piłkarskiej reprezentacji Polski zbyt dobrze. Co prawda w meczu otwarcia argentyńskiego mundialu w 1978 r. zawodnicy Jacka Gmocha bezbramkowo zremisowali z obrońcami tytułu z RFN, ale dziesięć lat później Polacy, już pod wodzą Wojciecha Łazarka, mimo ambitnej gry, musieli uznać wyższość drużyny ZSRR w Moskwie, o czym napisał Jerzy Chromik w książce "Remanent 5. Mecz to jest poezja".
Idź do oryginalnego materiału