Juror Filip Kuncewicz zabrał głos po fali krytyki, jaka spadła na polskie jury za przyznanie 12 punktów Izraelowi w finale Eurowizji 2026. W swoim komentarzu podkreślił, iż ostateczny wynik nie jest "wspólną decyzją siedmiu jurorów", tylko matematycznym efektem indywidualnych ocen.