Syn Marty Chyczewskiej od kwietnia leczy się na ostrą białaczkę limfoblastyczną, a ostatnie tygodnie okazały się dla trzylatka wyjątkowo ciężkie. Aktorka znana z “Leśniczówki” napisała pod koniec sierpnia, iż rodzina na jakiś czas znika z sieci. Bliscy proszą o wsparcie zbiórki na dalsze leczenie.
Syn Marty Chyczewskiej stracił uśmiech i apetyt
Aktorka od wiosny opisywała obserwującym kolejne etapy leczenia Leona. 26 sierpnia opublikowała jednak wpis, który zabrzmiał zupełnie inaczej niż wszystkie wcześniejsze. Przekazała w nim, iż rodzina na jakiś czas znika z mediów społecznościowych, bo sytuacja jest po prostu za ciężka, by ją pokazywać. Trudno się dziwić.
“Leon jest słaby, stracił zupełnie uśmiech i euforia życia oraz apetyt.”
– napisała aktorka.
Chłopiec ma bolesne pęknięcia w buzi, przez które jedzenie stało się jeszcze trudniejsze, a rodzice prawdopodobnie nie unikną karmienia przez sondę. O stanie synka aktorka napisała krótko, iż “znika w oczach”.
Zbiórka na leczenie syna Marty Chyczewskiej
Rodzina, która mieszka we Francji, poprosiła też o pomoc finansową. Celem zbiórki jest 200 tysięcy złotych na pokrycie kosztów wielomiesięcznej terapii i codziennego życia rodziny w trakcie leczenia. W jej opisie bliscy pokazali, jak wygląda teraz zwykły tydzień trzylatka.
“U Leona jest teraz po prostu ciężko. Jest bardzo wyczerpany, dużo wymiotuje, a częste wizyty w szpitalu, czasem co drugi dzień, czasem choćby częściej, zaczynają go zwyczajnie przerastać.”
– czytamy w opisie zbiórki.
Najbardziej niepokoi ich jednak coś, czego nie widać w wynikach badań chłopca.
“Leon stracił radość. Jest psychicznie bardzo zmęczony tym wszystkim, co dzieje się wokół niego. Jest pod opieką psychologa, ale trudno oczekiwać od trzylatka, iż będzie rozumiał, dlaczego jego życie od miesięcy wygląda właśnie tak”
– dodali bliscy chłopca.
Przed Leonem kolejne miesiące chemioterapii, pobrań krwi i pobytów w szpitalu. Rodzice chcą mu zapewnić choć odrobinę normalnego dzieciństwa. “Każda wpłata i każde udostępnienie naprawdę mają znaczenie” – zaapelowali.
Diagnoza u syna Marty Chyczewskiej padła w kwietniu
Przypomnijmy, iż białaczkę limfoblastyczną typu B wykryto u Leona 20 kwietnia, w dniu ogólnopolskiej zbiórki na chore dzieci. Wtedy 86 procent komórek szpiku stanowiły komórki nowotworowe, a choroba była obecna również w płynie mózgowo-rdzeniowym. Chłopiec przeszedł cztery punkcje szpiku i sześć punkcji lędźwiowych. O samej diagnozie pisaliśmy na początku maja.
W rozmowie z “Pytaniem na śniadanie” aktorka mówiła o rokowaniach. Jak przekazywała, lekarze oceniali je jako dobre, a Leon miał mieć około 90 procent szans na powodzenie terapii. Leczenie przynosiło rezultaty. Kolejne jego etapy okazywały się jednak dla dziecka coraz większym obciążeniem.
Leon jest pacjentem oddziału onkologii dziecięcej w Paryżu, gdzie rodzina nie ma wsparcia bliskich. Cała opieka i organizacja codzienności spoczywa na rodzicach. Terapia ma potrwać co najmniej dwa lata.
źródło zdjęć: @
martachyczewska















