Pokaz czechosłowackich parodii filmowych - "Koniec agenta W4C" (Antykwariat Bukinista, ul. Mickiewicza 33, Poznań)

poznan.pl 6 godzin temu
Choć do premiery "Końca agenta W4C" zdążyło się ukazać aż pięć filmów z Jamesem Bondem, żaden z nich nie trafił do dystrybucji w czechosłowackich kinach. Oldřich Daňek miał okazję obejrzeć jeden z nich podczas pobytu w Paryżu, co zainspirowało go do napisania opowiadania. Wcale nie sparodiował jednak postaci Iana Fleminga, wręcz przeciwnie - do skonstruowania własnej intrygi szpiegowskiej podszedł z pełną powagą. - Dopiero znany za sprawą "Kto chce zabić Jessii?" reżyser, Václav Vorlíček, wpadł na pomysł, by przerobić tekst Daňka na komedię, co zaowocowało współpracą obydwu panów. Warto nadmienić, iż scenariusz konsultowali z Milošem Macourkiem, który w tym samym czasie pisał "Happy End" dla Oldřicha Lipskiego. "Koniec agenta W4C" stawia w centrum międzynarodowej intrygi niezdarnego księgowego, pana Foustkę, któremu praski kontrwywiad - z braku zasobów ludzkich - zlecił przechwycenie solniczki z tajnym mikrofilmem przed znakomicie wytrenowanym i wyposażonym w nowoczesne gadżety profesjonalistą na usługach nieznanego mocarstwa (Francji). W sprawę zamieszany jest także tajemniczy rezydent, zamierzający sprzedać zawartość solniczki na czarnym rynku. Wydawać by się mogło, iż poczciwy pan Foustka nie ma najmniejszych szans na powodzenie, jednak szalę zwycięstwa na jego stronę przechyla nieodstępujący go na krok psi towarzysz.
Idź do oryginalnego materiału