Za występy Bastille, Natalie Imbruglii, Timbalanda czy Seana Paula nie trzeba płacić ani złotówki. Uczestnicy Łódź Summer Festival gwałtownie przekonali się jednak, iż darmowa impreza także może mieć swoją cenę. Po deszczu Łódzkie Błonia zamieniły się w grzęzawisko, a festiwalowicze uruchomili wyobraźnię. Na butach pojawiły się reklamówki i worki na śmieci, natomiast w sieci zaroiło się od nowych nazw wydarzenia.