Żywioł wymknął się spod kontroli. Zarządzono natychmiastową ewakuację

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Hiszpania ogień, screen Youtube @Reuters


Ogień objął lasy i tereny rolnicze w kilku regionach kraju, a najtrudniejsza sytuacja panuje w okolicach Madrytu oraz w prowincji Ávila. Co najmniej 65 tys. osób musiało opuścić zagrożone miejsca lub otrzymało polecenie pozostania w domach. Władze ogłosiły stan zagrożenia o znaczeniu narodowym i zwróciły się o międzynarodowe wsparcie.

Ogień otoczył kolejne miejscowości

Największe pożary rozwijają się w rejonie miejscowości Villa del Prado i San Martín de Valdeiglesias, położonych na południowy zachód od Madrytu. Zagrożone są również Pelayos de la Presa oraz Aldea del Fresno. Kolejny poważny front ognia pojawił się w pobliżu Burgohondo w prowincji Ávila.

Według danych przytaczanych przez hiszpańskie służby w rejonie Madrytu spłonęło już ponad 12 tys. hektarów lasów, łąk i nieużytków. W okolicach Burgohondo ogień miał objąć następne kilka tysięcy hektarów.

Sytuacja zmienia się bardzo szybko. Pożary rozwijają się na silnie wysuszonym terenie, a w niektórych miejscach front ognia przesuwał się z prędkością dochodzącą do 6 km na godzinę. Kolejne miejscowości mogą zostać objęte ewakuacją, o ile wiatr ponownie przyspieszy rozprzestrzenianie się płomieni.

Ponad 60 tys. osób objętych działaniami służb

Część mieszkańców została przewieziona do przygotowanych punktów pomocy, inni znaleźli schronienie u bliskich. Osoby pozostające w miejscowościach zagrożonych dymem otrzymały polecenie zamknięcia okien i drzwi oraz wyłączenia urządzeń klimatyzacyjnych pobierających powietrze z zewnątrz.

Ewakuacje objęły także placówki opiekuńcze, domy seniora i miejsca wypoczynku. Dokładna liczba osób pozostających poza domami przez cały czas się zmienia. Według najnowszych doniesień działania ratunkowe i nakazy pozostania w budynkach dotyczą już ponad 60 tys. mieszkańców Madrytu i Ávili.

Władze apelują, aby nie podróżować w kierunku zagrożonych miejscowości. Część dróg została zamknięta, aby umożliwić przejazd wozom strażackim, karetkom oraz pojazdom przeprowadzającym ewakuację.

Ogłoszono zagrożenie o znaczeniu narodowym

Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska ogłosił 24 lipca stan zagrożenia o znaczeniu narodowym dla wspólnoty autonomicznej Madrytu oraz prowincji Ávila. Oznacza to, iż koordynację działań państwowych, regionalnych i lokalnych przejął resort spraw wewnętrznych, a dowodzenie operacyjne powierzono szefowi Wojskowej Jednostki Ratunkowej UME.

Jak wyjaśniło hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, decyzję podjęto ze względu na kilka jednoczesnych pożarów, wyjątkowo niekorzystną pogodę, zagrożenie dla miejscowości oraz konieczność wykorzystania znacznych sił różnych służb.

W akcji uczestniczą strażacy, obrona cywilna, policja, służby medyczne oraz żołnierze UME. Hiszpania uruchomiła także unijny mechanizm ochrony ludności, za pomocą którego do działań mogą zostać skierowane dodatkowe samoloty gaśnicze i zespoły ratowników z innych państw.

Upał i wiatr utrudniają walkę z żywiołem

Strażacy działają w wyjątkowo trudnych warunkach. Temperatura w części kraju przekracza 30 stopni Celsjusza, a silny wiatr przenosi iskry na kolejne, wysuszone obszary. W takich warunkach choćby pozornie opanowany pożar może ponownie gwałtownie się rozwinąć.

Służby próbują przede wszystkim zatrzymać ogień przed terenami zabudowanymi. Wykorzystywane są samoloty i śmigłowce gaśnicze, ciężki sprzęt oraz jednostki tworzące pasy zabezpieczające wokół miejscowości.

Śledczy sprawdzają możliwość podpaleń

W niektórych miejscowościach wszczęto postępowania dotyczące przyczyn pojawienia się ognia. Szczególne podejrzenia wzbudziła sytuacja w gminie Casillas, gdzie niemal równocześnie zauważono trzy pożary. Lokalne władze nie wykluczają, iż mogło dojść do celowego działania.

Nie oznacza to jednak, iż wszystkie pożary zostały wywołane przez podpalaczy. Oficjalne informacje wskazują, iż jeden z frontów w San Martín de Valdeiglesias rozpoczął się po zapaleniu pojazdu na drodze M-501. Przyczyny pozostałych zdarzeń są przez cały czas ustalane.

Władze proszą mieszkańców i turystów o śledzenie komunikatów obrony cywilnej, reagowanie na alerty wysyłane na telefony oraz bezwzględne wykonywanie poleceń służb. W przypadku bezpośredniego zagrożenia należy dzwonić pod europejski numer alarmowy 112.

Idź do oryginalnego materiału