W poprzednim odcinku pisaliśmy o bohaterskim dyrektorze szpitala w Łomży, który musi dorabiać w mrożonkach, żeby jakoś związać koniec z końcem i zarabiać marne 44,5 tys. złotych miesięcznie. Donieśli o tym pisowcy, a dyrektor zagroził im procesem, jeżeli go nie przeproszą. No i pisowcy mają problem, bo
Podlaska Kronika Towarzyska czyli tor, elita i orkiestra
W poprzednim odcinku pisaliśmy o bohaterskim dyrektorze szpitala w Łomży, który musi dorabiać w mrożonkach, żeby jakoś związać koniec z końcem i zarabiać marne 44,5 tys. złotych miesięcznie. Donieśli o tym pisowcy, a dyrektor zagroził im procesem, jeżeli go nie przeproszą. No i pisowcy mają problem, bo

















