Finał 3. sezonu "Rodu smoka" nareszcie sprostał oczekiwaniom wielu fanów, którzy pragnęli zobaczyć na małym ekranie obiecaną im w "Ogniu i krwi" Rhaenyrę Okrutną. Lepiej późno niż wcale. Widzom może się jednak nie spodobać fakt, iż historia wspomnianej władczyni jest lustrzanym odbiciem wątku Daenerys Targaryen z serialu "Gra o tron". To był świadomy wybór Ryana Condala.