Pod zdjęciem Koterskiego z synem Leszczak przeczytała, iż jest "madką roku". Nie certoliła się w odpowiedzi

gazeta.pl 2 godzin temu
12 stycznia Marcela Leszczak zamieściła emocjonalny wpis na InstaStories. Celebrytka odniosła się do przykrych słów jednej z internautek.
We wrześniu 2025 roku wyszło na jaw, iż Marcela Leszczak i Misiek Koterski postanowili się rozstać. Celebrytka potwierdziła medialne doniesienia w rozmowie z Jastrząb Post. "Tak, rozstaliśmy się. Rozstania nie są żadnym powodem do świętowania, czy szczycenia się. Jest to po prostu smutne doświadczenie, które trzeba przeżyć po swojemu. Pozostajemy w dobrych relacjach i stosunkach" - powiedziała. Mimo rozstania Leszczak i Koterski pozostają w dobrych relacjach i wspólnie wychowują syna Fryderyka. W sieci nie brakuje jednak uszczypliwych komentarzy.

REKLAMA







Zobacz wideo Niemen wprost o rozwodzie. Tak zareagowały jej dzieci



Misiek Koterski zabrał syna na wyjazd. Tak skomentowała to Marcela Leszczak
Misiek Koterski opublikował na swoim instagramowym profilu kadr z synem. W opisie zdjęcia wspomniał o łączącej ich relacji i wspólnym wyjeździe. "To był cudowny męski wypad, jeździłem tak kiedyś z moim tatą na narty do Zakopanego i to był czas, kiedy mój tata był tylko dla mnie i tylko ze mną. Jest to jedno z najpiękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa w relacji ojciec i syn. Dlatego cieszę się, iż mogę kontynuować tę sztafetę pokoleń i spędzać ten piękny czas z moim Fryderykiem i być tylko dla niego" - napisał. Marcela Leszczak skomentowała post. "Jesteście cudowni, a Frysio taki szczęśliwy" - czytaliśmy. Jedna z internautek złośliwie odpisała na jej słowa. "Madka roku" - brzmiał komentarz.
GALERIA LESZCZAKOtwórz galerię


Marcela Leszczak przeczytała hejterski komentarz. Tak odpowiedziała
Marcela Leszczak udostępniła na InstaStories komentarz internautki. Nie kryła żalu po przeczytaniu jej słów. "Wiecie, iż moje konto ma zawsze pozytywny wydźwięk - nie buduję społeczności na sensacyjnych ani negatywnych treściach. Czasem jednak muszę odnieść się do pewnych komentarzy i wiadomości. Nie chcę musieć tłumaczyć, iż jestem mamą na pełen etat. To, iż nie pokazuję dziecka w mediach społecznościowych, nie oznacza, iż nie sprawuję nad nim opieki. Fryderyk ma tatę i dziadków, z którymi również spędza czas" - zaczęła i zaznaczyła, iż nie życzy sobie takich komentarzy. "Co to w ogóle jest? Jak można kierować takie słowa do matki?" - napisała.
Leszczak zapewniła, iż razem z byłym partnerem dbają o dobro syna. "Razem z Michałem jesteśmy odpowiedzialnymi, zaangażowanymi rodzicami. Każde z nas ma swoje życie zawodowe i prywatne, wspieramy się nawzajem, a kwestie opieki nad dzieckiem ustalamy między sobą" - dodała i zaapelowała do internautów. "Zanim ocenisz inną matkę, zatrzymaj się na chwilę - takie słowa mogą być naprawdę krzywdzące" - skwitowała.
Idź do oryginalnego materiału