„Pod prąd” – nowy singiel Kasoil o emancypacji, sile i byciu zawsze na przekór

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Kasoil


„Jestem artystką i niech nikt mi nie mówi, iż nie kręci mi się biznes. Biznes nigdy nie był celem. Im jestem starsza, tym bardziej trudno mi jest uwierzyć, iż stale muszę się tłumaczyć ze swoich działań, decyzji, wyglądu, czy słów, choćby tych użytych w piosenkach. Czy ma to związek z tym, iż jestem kobietą? Czy wtedy łatwiej jest wycelować pociski, myśląc, iż przemilczę, iż nie oddam ciosu? „Pod prąd” to mój statement w sztuce, w życiu i w prywacie. Bycie sobą nigdy nie było łatwe – tak jak z trudem i w bólu rodził się ten numer. I mam nadzieje, iż pomimo jego gorzkiego posmaku, przełknięcie format i treść jakie ze sobą niesie”

Kasoil przepływa dystans zawodowo, oddając w ręce słuchaczy nowy singiel o emancypacji, autentyczności i cenie jakiej trzeba za nie zapłacić.

„Pod prąd” to opowieść o manipulacjach i kryzysie prób zadowolenia otoczenia, a zarazem to hymn samowystarczalności, wolności i siły. Całość stanowi mocny, introspektywny manifest dojrzałości, w którym autentyczność okazuje się ważniejsza niż święty spokój, czy akceptacja z zewnątrz.

Uczucie bycia na przekór cudzym oczekiwaniom towarzyszy artystce za długo, aby trzymać je zamknięte w szafie. I w „Pod prąd” wypływa na wierzch wszystko, co niewygodne, brzydkie i nienazwane. Może był to setny komentarz postronnej osoby, który mówił, iż robi coś źle – bo robi to inaczej, po swojemu. To wymowne spojrzenie, lub odwrócenie wzroku, to milczenie nie pozostawiające złudzeń. Artystka uwierzyła, iż to co „złe” musi być przyjemne. A to „złe” jest tym, co najczęściej jej najbliższe. Kto w tym wszystkim ma rację? I czy jest się o co kłócić?

Dlaczego artystki na każdym etapie swojej kariery, bo widzimy to w mainstreamie, podziemiu czy na backstage’u, muszą się tłumaczyć ze swojej ścieżki? Czy to najczęściej sukcesu kobiet nie poddajemy w wątpliwość? Trudno jest uwierzyć, iż w czasach wysoce rozwiniętego feminizmu, dalej brniemy w stereotypy. W singlu „Pod prąd” Kasoil stawia swoje granice i otacza murem obronnym swoją niezależność – zarówno na scenie, jak i w życiu prywatnym. Wie, iż jej droga nie jest łatwa, ale też za bardzo ceni swoją wolność, aby zamykać własną twórczość w cudzych ramach. Główny nurt to dla niej żadne rozwiązanie – to ograniczenie jej kreatywności, to psucie rynku, który już i tak brzmi jak z jednej fabryki.

Singiel wyprodukowany przez Ajzeje, zakończony jazzową improwizacją otwiera kolejny etap w twórczości artystki i podkreśla jej nieszablonowość.

BIO

Kasoil, czyli Kasia Nurczyk, to wokalistka i songwriterka z Mazowsza, od lat aktywna na trójmiejskiej scenie muzycznej. Niesie nieoczywiste brzmienie bazujące na groovie i feelingu, które dopełniają introspektywne teksty o szczerym i autentycznym przekazie. Zaczynała jako liderka zespołu „pestka”, a dziś rozwija solowy, projekt we współpracy z producentami, przede wszystkim z Ajzeją (Pawłem Beliną). W jej twórczości słychać inspiracje rnb, popem, hip-hopem i szeroko pojętą alternatywą, co przynosi na polską scenę brzmienia, które dotąd kojarzyły się wyłącznie z zagranicznymi produkcjami.

, FACEBOOK

Idź do oryginalnego materiału