„Pod powieką miejsca” Alicji Pangowskiej w Pracowni Portretu

magazynszum.pl 4 godzin temu

obudziłam się w oprawie skórzanej
w złym rozmiarze mam cień
w nierównym kreśleniu
tej linii znajdują się ramy
jest ciasno
a gdy włosy spadają za długo
na ramię
nabrzmiewają fakturą jak ciało
przez wodę
wilgotne ale słomiane
w dotyku

na skórze jest dzień ale w oczach
widać iż Cię martwi
budowa – myślisz
nie mieszczę się w kształcie
więc czemu
dzień ma wznosić w tych samych formach
skoro na płótnach
tylko matka ma tkać kształt dnia
plotąc mi koniec ciemnego warkocza
w dłoniach

lustro łapie sylwetkę i widzi – jest obca
bo w niej coś zawsze
musi odstawać
ta fałda się nie przyklepuje
biegnie jak kłącze
zaplecione po głowie i szuka połączeń
z tym kim
jest odbicie

już wieczór nad domem jest cień
więc z ciałem porzuciłam formę
poddałam bieg
bo może z świtem rozbiorę się światłem
i kształtem
w końcu człowiek tylko się mierzy
waży jak pudło na buty

Alicja Pangowska, „Lot co nie zostawia śladu”, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak
Alicja Pangowska, „Zobacz jak odpływają statki”, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak
Alicja Pangowska, „Pod powieką miejsca”, widok wystawy, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak
Alicja Pangowska, „Pod powieką miejsca”, widok wystawy, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak

Pod powłoką miejsca

Istnieje silna relacja między domem, ciałem i myślą. W swoich tekstach Ania Teillard twierdziła, iż występuje potrzeba używania pojęć z dziedziny architektury do opisu i ustrukturyzowania warstw ludzkiej psychiki, w tym wyobraźni.

Podążając za jej myślą, posiadamy wewnętrzne pragnienie projektowania domu, który jest dla wszystkich człowieka pępkiem świata. W naszej wyobraźni – nie ogranicza go czas, jest przestrzenią przekraczającą to, co potrafimy poznać dzięki podstawowych zmysłów. Jest miejscem stabilnym, które pozostaje obojętne, niewzruszone na pęd świata i jego nieustanny rozwój.

Alicja Pangowska, „Połóż się w domu”, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak
Alicja Pangowska, „Gdzie lądują ptaki”, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak
Alicja Pangowska, „Mikrokosmos”, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak
Alicja Pangowska, „Pod powieką miejsca”, widok wystawy, Pracownia Portretu, fot. Maciej Łuczak

W pracach Alicji Pangowskiej nie odnajdujemy jedynie zarysów: gmachów, fundamentów, ścian nośnych czy stropu. Jej potrzeba odnalezienia przestrzeni domowej wyrasta zamiast z betonowego fundamentu teorii, z intuicji i korzeni jej osobistych doświadczeń, a jej dom istnieje niezależnie od ulotnej architektury miast.

Artystka w naturalny sposób uzupełnia przestrzeń obrazów figurami. To one poprzez swoją podmiotowość uzupełniają dom i ustanawiają jego znaczenie, iż nie istnieje dom bez domownika. A ekspresja rozmytych kształtów ciał w obrazach służy pokazaniu, iż granica ludzkiej postaci leży dużo dalej niż to, co sobie wyobrażamy.

Julian Kazberuk

Idź do oryginalnego materiału