28 maja 2005 Czasami myślę, iż powinienem był przewidzieć taki bieg wydarzeń, ale wtedy byłem jeszcze chłopakiem i trudno było pojąć, jak bardzo los potrafi splatać ze sobą dobre i złe momenty. Wychowywałem się w Zabrzu, w typowej śląskiej rodzinie: był ojciec, mama, ja oraz dziadek Józef, który zawsze miał czas na herbatę i pogadankę. […]