Planował wielki wyczyn. Wszystko zostało anulowane

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Alex Honnold, słynny wspinacz znany z ekstremalnych osiągnięć, miał wspiąć się na Taipei 101 — jeden z najwyższych budynków świata. Niestety, z powodu niekorzystnej pogody wydarzenie zostało przełożone dosłownie kilka minut przed startem.



W nocy z 23 na 24 stycznia Alex Honnold planował wielki wyczyn - chciał wspiąć się na jeden z najwyższych budynków na świecie. Jednak jego plany zostały przesunięte - wszystko przez pogodę.



Netflix: najbardziej ekscytujący live


Alex Honnold to amerykański wspinacz, znany z trudnych i szybkich przejść klasycznych, w tym z klasycznych przejść bez asekuracji. W czerwcu 2017 roku dokonał pierwszego przejścia słynnej ściany El Capitan bez asekuracji i klasycznie, drogą "Freerider" mającą blisko 900 metrów wysokości.
Tym razem planował wejść na jeden z największych budynków na świecie - Taipei 101. Wydarzenie to miał transmitować Netflix, jednak z powodu warunków pogodowych, cała akcja musiała zostać odroczona. Ogłoszenie pojawiło się zaledwie kilka minut przed planowanym rozpoczęciem wydarzenia. Nowy termintransmisji w Polsce to noc z soboty na niedzielę - 25 stycznia. Reklama
Netflix zapewnia: "Bezpieczeństwo pozostaje naszym najwyższym priorytetem i doceniamy Państwa zrozumienie".

Warto ryzykować?


Alex Honnold jest ojcem i założycielem fundacji, której celem jest poprawa warunków życiowych osób w trudnej sytuacji i wspomaga wykorzystanie energii słonecznej w krajach rozwijających się. Dzidek alpinisty był Polakiem, a jego starsza o rok siostra ma na imię Stasia. Pozostaje pytanie, czy warto tak ryzykować?
Idź do oryginalnego materiału