Coraz więcej Polaków dostaje przelewy BLIK od obcych numerów, a chwilę później telefon z prośbą o „zwrot przez pomyłkę”. Brzmi niewinnie, ale to może być sprytnie przygotowane oszustwo. Wystarczy jeden błąd, żeby stracić pieniądze lub wplątać się w poważne problemy.

Fot. Warszawa w Pigułce
Na czym polega oszustwo „na pomyłkę”?
Schemat jest prosty i działa, bo bazuje na naszej uczciwości. Najpierw dostajesz przelew BLIK od nieznanej osoby. Po chwili ktoś do Ciebie dzwoni lub pisze i tłumaczy, iż to była pomyłka i prosi o szybki zwrot pieniędzy. Tu wszystko jeszcze gra, ale uwaga. Osoba ta prosi o zwrot, ale nie na numer, z którego przyszły, tylko na inny. Często podkreśla, iż sprawa jest pilna. Wprowadza presję, żebyś nie zdążył się zastanowić.
To właśnie najważniejszy moment. jeżeli wyślesz pieniądze na wskazany numer, możesz stracić je bezpowrotnie, a co gorsza nieświadomie wziąć udział w przestępstwie. Cały scenariusz jest ustawiony. W rzeczywistości przelew może pochodzić z kradzieży albo z konta innej ofiary. Ty stajesz się pośrednikiem. Oddając pieniądze na inny numer, pomagasz przestępcy zatrzeć ślady.
Co powinieneś zrobić, gdy dostaniesz taki przelew?
Najważniejsze – nie działaj pod presją. Oszuści zawsze grają czasem. Zachowaj spokój i sprawdź, skąd przyszły pieniądze. jeżeli chcesz je oddać, zrób to wyłącznie na numer lub konto, z którego zostały wysłane. Nigdy na inne dane podane przez rozmówcę. Dodatkowo zgłoś sprawę w swojej aplikacji bankowej. W większości banków znajdziesz taką opcję w sekcji kontakt. Możesz też poinformować policję.
Czego absolutnie nie robić
- Nie wysyłaj pieniędzy na inny numer niż ten, z którego przyszły. To najczęstszy błąd.
- Nie podawaj żadnych danych przez telefon. Dotyczy to kodów BLIK, danych logowania czy informacji osobowych.
- Nie instaluj żadnych aplikacji na prośbę rozmówcy. To częsta próba przejęcia kontroli nad telefonem.
- Nie akceptuj też żadnych próśb o przelew BLIK od nieznanych numerów.
Co to oznacza dla Ciebie?
To jeden z tych scenariuszy, który może spotkać każdego. Nie trzeba klikać w podejrzane linki ani nic instalować. Wystarczy zwykły przelew i chwila nieuwagi.
W praktyce oznacza to jedno – choćby jeżeli chcesz zachować się uczciwie, musisz działać ostrożnie. Bo ktoś próbuje wykorzystać właśnie tę uczciwość przeciwko Tobie.
H2: Oszustwa ewoluują. Ty też musisz
Jeszcze niedawno popularne były fałszywe SMS-y i linki. Dziś oszuści idą krok dalej. Wchodzą w bezpośredni kontakt i grają emocjami. To sprawia, iż takie sytuacje są trudniejsze do wychwycenia. Dlatego warto znać schemat i reagować spokojnie. Bo w tym przypadku największym sprzymierzeńcem oszusta jest pośpiech.















