Pierwszy wydał 18 płyt solowych, 8 z grupą Wings i 3 pod szyldem The Fireman. Ma też na koncie 5 albumów z autorską muzyką w stylu klasycznym. Nagrywał i koncertował z wieloma gwiazdami. choćby z Michaelem Jacksonem, z którym zaśpiewał utwory „The Girl Is Mine” (1982) i „Say Say Say” (1983). Za dokonania muzyczne otrzymał liczne wyróżnienia. Jest laureatem 19 nagród Grammy i był 83 razy do nich nominowany.
Starr był najmniej utalentowanym muzycznie Beatlesem, ale nie tylko on bywał krytykowany za instrumentalne umiejętności. W początkach kariery grupy (jej pierwszy singiel z piosenkami „Love Me Do” i „P.S. I Love You” ukazał się 5 października 1962 roku) jej członkowie otwarcie mówili, iż nie znają nut, a tajniki instrumentów odkrywali samodzielnie. Ich sekret tkwił w niebywałym talencie do komponowania chwytliwych melodii, które ciekawie rozkładali na głosy i perfekcyjnie śpiewali. Wisienką na torcie ich talentu była niebywała inwencja, która zaowocowała takimi genialnymi albumami, jak „Rubber Soul” (1965), „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” (1967) czy „Abbey Road” (1969).
„Byli najgorszymi muzykami na świecie” – wspominał muzyk i producent Quincy Jones. – „Paul należał do najsłabszych basistów. A Ringo? Szkoda mówić! Byłem raz w studiu z George’em (Martinem), a Ringo przez 3 godziny nie mógł dobrać do piosenki prostego rytmu na cztery. Poradziłem mu, żeby dla relaksu z półtorej godziny posiedział w barze przy pasterskiej zapiekance i piwnym koktajlu z limonką. Wtedy z George’em gwałtownie zaprosiliśmy do studia jazzowego pałkarza Ronnie’ego Verrella. Ten poradził sobie z utworem w kwadrans. Kiedy wrócił Ringo, puściliśmy mu taśmę. Uznał iż nieźle brzmi. Wtedy dopiero zdradziliśmy mu, iż to nie on gra”.
Jednak perkusyjne podkłady Starra z czasem doceniono i dziś muzyk ten – podobnie jak McCartney, który opanował w miarę dobrze grę na wielu instrumentach – uważany jest za jednego z wyróżniających się rockowych pałkarzy. Niektórzy choćby twierdzą, iż jego podkłady rytmiczne są tak dobrze zespolone z melodiami, iż słuchając ich bez wokali i pozostałych instrumentów, można odgadnąć, z których utworów pochodzą.
Starr też dobrze radzi sobie jako artysta solowy. W przeciwieństwie do McCartneya, który najczęściej komponuje samodzielnie, a do studia i na trasy zaprasza tylko kilku muzyków, Starr podczas sesji i na trasach otacza się wieloma pierwszoplanowymi instrumentalistami. Dlatego nazwa zespołu, którym kieruje, to All-Starr Band. Gdyby skrócić o jedno „r” zawarty w niej jego pseudonim (bo naprawdę nazywa się Richard Starkey), to polskie tłumaczenie brzmiałoby „Grupa złożona z samych gwiazd”.
Po rozpadzie The Beatles Starr wydał 21 albumów solowych oraz kilka krążków „EP” (akronim od „Extended Play”, czyli „Wydłużone granie”), jak zwykło nazywać się płyty 12-calowe, ale dłuższe w odtwarzaniu od singli. Za muzyczne osiągnięcia artysta otrzymał 10 nagród Grammy (w większości jako członek The Beatles). Jest jedynym byłym beatlesem, który przed karierą muzyczną pracował w zupełnie innym zawodzie. We wczesnych latach 60. ubiegłego wieku był stewardem na promie.
Za czasów Beatlesów i w dekadzie po ich sukcesach życiu młodych melomanów przyświecało hasło „sex, drugs and rock and roll” („seks, narkotyki i rock and roll”). Beatlesi też nie stronili od używek, ale w miarę upływu lat zrezygnowali z nich i przeszli na zdrowy tryb życia. McCartney w 1970 roku przestał pić alkohol przed koncertami. w tej chwili sięga po kieliszek, ale tylko okazjonalnie. Od 1975 roku nie je mięsa. Żeby jego dzieci nie miały złych nawyków, w 2015 roku odstawił marihuanę. Ringo Starr całkowicie rzucił picie i narkotyki dzięki kuracji odwykowej, którą w 1988 roku przeszedł razem z żoną, Barbarą Bach. Uważa, iż dzięki temu żyje, a jego zdrowie się poprawiło.
Obydwaj – jak na swój wiek – dobrze wyglądają, potrafią spędzać dużo czasu w studiach nagraniowych i przez cały czas grają ponaddwugodzinne koncerty. 28 kwietnia 2022 roku w Spokane (stan Waszyngton) McCartney rozpoczął trasę „Got Back” („Wróciłem”), która trwała z przerwami do 25 listopada 2025 roku (finałowy koncert odbył się w Chicago). Prezentował na scenach piosenki Beatlesów, grupy Wings oraz utwory ze swojego obszernego solowego katalogu. Miał też kilka pojedynczych występów (m.in. na brytyjskim festiwalu w Glastonbury). W przerwach tournée nagrywał nowe piosenki, które 29 maja ukażą się na longplayu „The Boys of Dungeon Lane”. McCartney napisał wszystkie utwory i jest głównym instrumentalistą. Płytę zapowiedział 26 marca 2026 roku singiel z utworem „Days We Left Behind”.
Starszy kolega McCartneya też ostatnio często bywał w studiu. 10 stycznia 2025 roku ukazał się jego longplay „Look Up”, na którym były bębniarz Beatlesów prezentuje nagrania w stylu country. Większość piosenek skomponował T Bone Burnett, a bohaterowi płyty w niektórych nagraniach towarzyszą znani wokaliści (m.in. Billy Strings, Molly Tuttle i Alison Krauss).
W tym roku na rynek trafia kolejny jego album, też z udziałem T Bone Burnetta i również utrzymany w klimatach z amerykańskiego Południa. Nosi tytuł „Long, Long Road”, a zapowiadały go single z nagraniami „It’s Been Too Long” i „Choose Love”. Ponadto Starr 28 maja wyrusza w trasę po USA, która potrwa do 14 czerwca. Słowem obydwaj byli beatlesi – mimo zaawansowanego wieku – są wciąż pełni muzycznych pomysłów i pozostają w dobrej fizycznej formie. Tylko pogratulować!














