Paweł Pawlikowski otrzymał nagrodę za reżyserię podczas 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Polski twórca został wyróżniony za film „Ojczyzna” („Fatherland”).
To druga taka nagroda w karierze Pawła Pawlikowskiego. W 2018 roku w Cannes zdobył ją za „Zimną wojnę”. Fot. facebookJury, któremu przewodniczył Park Chan-wook, uhonorowało większą liczbę twórców niż zwykle. Pawlikowski otrzymał nagrodę ex aequo z Javierem Calvo oraz Javierem Ambrossim, twórcami filmu „La bola negra”.
Najnowszy film autora „Idy” trwa tylko 82 minuty, a po premierowym pokazie w Cannes został nagrodzony sześciominutową owacją na stojąco. Krytycy podkreślali wysmakowaną formę, wielowarstwowość oraz gęstość znaczeń obrazu. Nie brakło głosów, iż rola Sandry Hüller może przynieść aktorce nominację do Oscara.
– Sztuka powinna wykraczać poza nagłówki, bańki informacyjne, drugorzędne narracje, opowiadać o tym, co naprawdę widzą ludzie, co jest zgodne z ich intuicją. Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej osób jest głęboko przekonanych, iż stoją po adekwatnej stronie. To jest absolutnie przerażające. Kino musi się temu opierać, pokazywać, iż sprawy nie są proste, czarno-białe – mówił Pawlikowski, odbierając nagrodę w Cannes.
„Ojczyzna” to dramat historyczny rozgrywający się w 1949 roku, u progu zimnej wojny. Film opowiada historię niemieckiego pisarza noblisty Thomasa Manna (Hanns Zischler) i jego córki Eriki (Sandra Hüller), którzy podróżują przez podzielone Niemcy – z Frankfurtu znajdującego się w amerykańskiej strefie wpływów do kontrolowanego przez Sowietów Weimaru. Dla Manna to pierwszy powrót do ojczyzny od czasu wojennej emigracji do USA. Film powstał w koprodukcji polsko-niemiecko-włosko-francuskiej.
opr. tom











