Paulina z "Farmy" zaszła dalej, niż wielu się spodziewało
Finał 5. edycji "Farmy" przyniósł sporo emocji i jeszcze więcej komentarzy. Ostatecznie program wygrał Aksel, choć część widzów typowała wcześniej Wojtka. W ścisłym finale znalazła się także Karolina, a sama końcówka sezonu do ostatnich chwil trzymała fanów w napięciu.
Jedną z uczestniczek, o których po finale mówiło się wyjątkowo dużo, była Paulina. Do programu weszła dopiero pod koniec, za sprawą Janosika, dlatego jej tak długi pobyt na farmie dla wielu był zaskoczeniem. Sama zainteresowana przyznała, iż również nie spodziewała się takiego obrotu spraw.Reklama
"Sama nie mogę w to uwierzyć, iż tak to wszystko się potoczyło. Jako świeżaczek udało mi się zagrzać długo miejsce. Dla mnie każdy dzień na "Farmie" to była nowa przygoda, więc wygrałam, dla siebie na pewno" - powiedziała w rozmowie z reporterką Party.pl.
To wyznanie dobrze pokazuje, jak Paulina patrzy na swój udział w programie. Nie wygrała głównej nagrody, ale z "Farmy" wyszła z poczuciem, iż wykorzystała swoją szansę.
Paulina utrzymuje kontakt z uczestnikami "Farmy". Wymieniła konkretne osoby
Po zakończeniu programu widzowie często zastanawiają się, które relacje przetrwały poza kamerami. W przypadku Pauliny odpowiedź jest jasna. Uczestniczka zdradziła, iż przez cały czas ma kontakt z częścią osób poznanych dzięki "Farmie".
Najbliżej było jej do grupy, którą widzowie znali jako Młode Wilki. Szczególnie dobrze dogadała się z Akselem i Dominiką, a także z Janosikiem, który miał duży wpływ na jej pojawienie się w programie. Co ciekawe, po zakończeniu show poznała też osoby, z którymi nie miała okazji spędzić czasu w farmie.
"Z Młodymi Wilkami czuję się super. Oczywiście najlepiej dogadałam się z Akselem i Dominiką. No i oczywiście z Janosikiem. Udało mi się też poznać z osobami, z którymi nie dało się poznać na "Farmie", tutaj szczególne pozdrowienia dla Rolanda, bo naprawdę się zakumplowaliśmy po programie" - wyznała.
Jej słowa mogą zainteresować fanów, którzy po finale śledzą dalsze losy uczestników. Widzowie zwracali uwagę zwłaszcza na relację Pauliny i Aksela, bo już w programie dało się zauważyć, iż tych dwoje dobrze się rozumie.
Paulina z "Farmy" głosowała na Aksela. Tak tłumaczyła swoją decyzję
Podczas finału Paulina nie miała wątpliwości, komu oddałaby swój głos. Choć ciepło wypowiedziała się o Wojtku, ostatecznie postawiła na Aksela. Jak wyjaśniła, zadecydowała lojalność wobec sojuszu.
"Oczywiście mój głos leci do Aksela. Wojtuś jest super człowiekiem, natomiast nie jest w moim sojuszu" - powiedziała.
To krótka, ale bardzo konkretna odpowiedź. Paulina nie próbowała udawać, iż emocje z programu całkowicie zniknęły po zakończeniu nagrań. W "Farmie" sojusze miały znaczenie od początku do końca, a w finałowych decyzjach przez cały czas odgrywały istotną rolę.
Z perspektywy widzów ta deklaracja nie była wielkim zaskoczeniem. Paulina i Aksel przez znaczną część programu trzymali się blisko, a ich relacja gwałtownie stała się jednym z tematów komentowanych przez fanów.
Co Paulina zrobiłaby z nagrodą z "Farmy"? Miała konkretny plan
Największe zaskoczenie przyszło jednak wtedy, gdy Paulina została zapytana o nagrodę główną. W 5. edycji "Farmy" zwycięzca mógł wygrać 160 tys. zł. Uczestniczka zdradziła, iż gdyby pieniądze trafiły właśnie do niej, nie zatrzymałaby całej kwoty dla siebie.
Jej pierwszy pomysł dotyczył Janosika. Paulina przyznała, iż połowę nagrody oddałaby właśnie jemu. Powód był prosty, gdyby nie on, nie pojawiłaby się w programie i nie przeżyłaby tej przygody.
"Z pewnością oddałabym połowę Janosikowi. Część oddałabym rodzicom, ponieważ bardzo dużo pomogli mi w ostatnim czasie. Część wydałabym na podróże i koncerty" - ujawniła.
To odpowiedź, która może zaskoczyć, bo uczestnicy podobnych programów często mówią przede wszystkim o własnych planach. Paulina od razu wskazała osoby, którym chciałaby się odwdzięczyć. Dopiero później wspomniała o przyjemnościach, czyli podróżach i koncertach.
Po finale "Farmy" wrócił temat Henryka. Paulina nie ma żalu
W rozmowie pojawił się także wątek sytuacji sprzed finału, która wzbudziła sporo emocji wśród widzów. Chodziło o napięcie między Pauliną a Henrykiem po odpadnięciu Janosika. Uczestniczka przyznała jednak, iż nie nosi w sobie żalu.
"Nie mam mu tego za złe. Podkręcił tylko moje emocje, żeby pomścić Janosika i wyrzucić go przede mną. Był pewien, iż wywali świeżaczka szybciej, więc się cieszę, iż to ja go jednak wyrzuciłam do domu" - wyjaśniła.
Paulina podeszła do sprawy z dystansem i jasno dała do zrozumienia, iż traktuje ją jako część programu. W "Farmie" emocje często rosły z dnia na dzień, a uczestnicy musieli radzić sobie nie tylko z zadaniami, ale też z napięciem i presją rywalizacji.
Po finale widać, iż Paulina nie chce budować dalszej narracji na konflikcie. Zamiast tego podkreśla, iż sama obecność w programie była dla niej dużą wygraną. I choć 160 tys. zł ostatecznie trafiło do Aksela, jej plan na nagrodę z pewnością zapamięta wielu widzów.



![Ponad ulicami i ponad codziennością. 16-letni fotograf pokazał Świdnicę na wystawie [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/wystawa-Marcel-Maciolek-MBP-w-Swidnicy-19-05-26-10.jpg)








