
Nowa ekranizacja „Lalki” wzbudza ogromne emocje. Do krytyków serialu Netfliksa dołączyła Paulina Młynarska. Dziennikarka i pisarka chwali aktorów i kostiumy, ale uważa, iż z powieści Bolesława Prusa pozostały przede wszystkim tytuł oraz nazwiska bohaterów.
Serial „Lalka” zadebiutował na Netfliksie 16 września. W Stanisława Wokulskiego wcielił się Tomasz Schuchardt, Izabelę Łęcką zagrała Sandra Drzymalska, a w obsadzie znaleźli się również m.in. Magdalena Cielecka jako Kazimiera Wąsowska i Piotr Adamczyk w roli barona Krzeszowskiego.
Produkcja gwałtownie podzieliła widzów. Jedni chwalą twórców za współczesne spojrzenie na klasyczną powieść, inni zarzucają im zbyt daleko idące zmiany w fabule i konstrukcji bohaterów.
Paulina Młynarska zapewnia, iż zaczęła oglądać serial bez uprzedzeń.
– Oglądałam życzliwie, ponieważ dobrze życzę polskim twórcom i polskiej kulturze – napisała w mediach społecznościowych. Podkreśliła przy tym, iż Polska ma znakomitych aktorów.
Doceniła także kostiumy Doroty Roqueplo. Im dłużej jednak oglądała serial, tym większe miała zastrzeżenia do scenariusza.
Jej zdaniem twórcy poszli znacznie dalej, niż wymagałoby tego przystosowanie XIX-wiecznej powieści do oczekiwań współczesnej widowni.
– To jest napisanie tej historii od nowa, z wykorzystaniem tytułu należącego do wielkiej klasyki polskiej literatury oraz imion i nazwisk doskonale znanych nam bohaterów i bohaterek – oceniła.

Paulina Młynarska
Co ciekawe, Młynarska nie twierdzi, iż sam serial jest produkcją nieudaną. Przyznała, iż spędziła przed telewizorem kilka ciekawych godzin, oglądając świetnych aktorów. Problemem jest dla niej przedstawianie tej historii jako ekranizacji dzieła Prusa.
– Mam jednak poczucie, iż Prus został tutaj potraktowany instrumentalnie – stwierdziła.
Według Młynarskiej nazwisko pisarza, tytuł jego najbardziej znanej powieści oraz bohaterowie zostały wykorzystane przede wszystkim jako rozpoznawalna marka mająca przyciągnąć publiczność. Jest swojego rodzaju kradzieżą.
– Bo to nie jest adaptacja „Lalki” – podsumowała.
Na koniec pozwoliła sobie na znacznie bardziej kąśliwy komentarz. Nawiązując do zmian w postaci Izabeli Łęckiej, napisała:
– Rozumiem natomiast, iż kolejny sezon serialu będzie się już rozgrywał na Dzikim Zachodzie. Skoro Izabela Łęcka może dostać w mordę i wziąć w żyłę, wszystko jest możliwe!
Do wpisu dołączyła wygenerowaną przez sztuczną inteligencję grafikę przedstawiającą bohaterów „Lalki” właśnie w realiach Dzikiego Zachodu.










