Parę dni temu koalicja stanowych prokuratorów generalnych oraz WGA doszła do porozumienia z Paramount-Skydance w sprawie zakupu Warner Bros. Discovery. Wtedy wydawało się, iż sytuacja jest jasna, a Paramount spokojnie może przystąpić do finalizacji zakupu. Tak jednak nie jest. Sędzina Araceli Martínez-Olguín wciąż nie podjęła decyzji o formalnym zaakceptowaniu ugody. I nie jest jasne, czy i kiedy to zrobi.
W czwartek odbyło się posiedzenie sądu, podczas którego sędzina Araceli Martínez-Olguín bez owijania w bawełnę stwierdziła: "Sąd nie jest od tego, żeby bezrefleksyjnie zatwierdzać wasze porozumienie… Mam kilka pytań."
Te pytania zrodziło pismo, jakie do sądu przesłał Cory Booker, senator z ramienia Demokratów. Chciałby on, by sąd przed wydaniem decyzji w sprawie zawartej ugody "poddał ją niezależnej ocenie pod kątem interesu publicznego". Senator podkreśla, iż ugoda trafiła do sądu "bez oświadczenia dotyczącego wpływu na konkurencję, bez okresu, w którym społeczeństwo mogłoby zgłaszać uwagi, oraz bez żadnej formalnej możliwości, aby właściciele kin, dystrybutorzy, pracownicy czy konsumenci mogli przedstawić swoje stanowisko".
W czasie czwartkowego posiedzenia sędzina Araceli Martínez-Olguín nakazała obu stronom przygotowanie pisemnego ustosunkowania się do pisma Bookera.
Martínez-Olguín miała też całą serię innych pytań. Domagała się wyjaśnień choćby tego, jak ugoda rozwiązuje wskazane w pozwie sądowym problemy dotyczące konkurencji, własności Miramax Studios (z której Paramount-WBD musiałoby zgodnie z ugodą zrezygnować, jeżeli nie wykonałoby minimalnego zobowiązania co do liczby dystrybuowanych filmów), a także szczegóły dotyczące zmian w portfolio kanałów telewizyjnych.
Dla Paramount-Skydance czas to pieniądz. jeżeli umowa kupna nie zostanie sfinalizowana do 30 września, koncern będzie zobowiązany do zapłaty kary w wysokości ok. 7 milionów dolarów za każdy dzień zwłoki.
Nowy rozdział procedury antymonopolowej
W czwartek odbyło się posiedzenie sądu, podczas którego sędzina Araceli Martínez-Olguín bez owijania w bawełnę stwierdziła: "Sąd nie jest od tego, żeby bezrefleksyjnie zatwierdzać wasze porozumienie… Mam kilka pytań."
Te pytania zrodziło pismo, jakie do sądu przesłał Cory Booker, senator z ramienia Demokratów. Chciałby on, by sąd przed wydaniem decyzji w sprawie zawartej ugody "poddał ją niezależnej ocenie pod kątem interesu publicznego". Senator podkreśla, iż ugoda trafiła do sądu "bez oświadczenia dotyczącego wpływu na konkurencję, bez okresu, w którym społeczeństwo mogłoby zgłaszać uwagi, oraz bez żadnej formalnej możliwości, aby właściciele kin, dystrybutorzy, pracownicy czy konsumenci mogli przedstawić swoje stanowisko".
W czasie czwartkowego posiedzenia sędzina Araceli Martínez-Olguín nakazała obu stronom przygotowanie pisemnego ustosunkowania się do pisma Bookera.
Martínez-Olguín miała też całą serię innych pytań. Domagała się wyjaśnień choćby tego, jak ugoda rozwiązuje wskazane w pozwie sądowym problemy dotyczące konkurencji, własności Miramax Studios (z której Paramount-WBD musiałoby zgodnie z ugodą zrezygnować, jeżeli nie wykonałoby minimalnego zobowiązania co do liczby dystrybuowanych filmów), a także szczegóły dotyczące zmian w portfolio kanałów telewizyjnych.
Dla Paramount-Skydance czas to pieniądz. jeżeli umowa kupna nie zostanie sfinalizowana do 30 września, koncern będzie zobowiązany do zapłaty kary w wysokości ok. 7 milionów dolarów za każdy dzień zwłoki.















