Hej, mam historię, której długo nie potrafiłem nikomu opowiedzieć, ale chyba warto, bo może kogoś uchroni przed moimi błędami. Mam trzydzieści cztery lata. Dwa lata temu ożeniłem się z Bożeną miała czterdzieści jeden, za sobą rozwód i ośmioletnią córkę Zosię. Pamiętam dokładnie, jak mój tata, Władysław, zabrał mnie wtedy do kuchni, nalał herbaty i powiedział […]