Ciepła lipcowa noc 2022 roku na przedmieściach Cleveland w stanie Ohio dobiegała końca. Wokół panował absolutny spokój. Ciszę przerwał nagle ryk silnika. Toyota Camry gwałtownie skręciła w ślepą uliczkę. Samochód nie zwalniał – przeciwnie, pędził z prędkością niemal 160 km/h i z pełnym impetem uderzył w ścianę budynku. Kierująca pojazdem nie próbowała ominąć przeszkody, nie dotknęła choćby hamulca. Do dziś istnieją wątpliwości, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy precyzyjnie zaplanowane, podwójne morderstwo. O tej bulwersującej sprawie przypomniał ostatnio film dokumentalny "The Crash".