Już 15 lat dzieli od chwili, gdy HBO pierwszy raz ostrzegało nas, iż zima nadchodzi. Z tej okazji stacja wrzuciła do sieci niepublikowany dotąd materiał wideo z finałowego odcinka „Gry o tron”.
15 lat od premiery i siedem lat od rozczarowania, jakim dla wielu fanów był finał „Gry o tron„, HBO pokazało jubileuszowy materiał – a w nim kilka zupełnie nowych ujęć zza kulis ostatnich odcinka. Zerknijcie – niezależnie od uczuć, jakimi darzycie ostatnie chwile z Daenerys (Emilia Clarke) i Jonem (Kit Harington).
Gra o tron – wideo zza kulis finału
„Ten serial to coś znacznie więcej niż tylko praca. Dosłownie podarował mi rodzinę – i tożsamość, której nie posiadałam” – mówi przez łzy Emilia Clarke. Trzeba przyznać – choć „Gra o tron” wielu koniec końców rozczarowała, słowa aktorki mogą dotknąć serca fanów, którzy przez lata inwestowali emocje w ekranowe Westeros. Zerknijcie, jak powstawał ostatni odcinek pt. „Żelazny tron”.
HBO wspomina zakończenie swego kolosalnego hitu, choć przed paroma dniami fani obchodzili 15. rocznicę debiutu „Gry o tron” – warto przypomnieć, iż „Nadchodzi zima”, 1. odcinek serialu, w którym poznaliśmy Neda Starka (Sean Bean) i usłyszeliśmy o zagrożeniu zza Muru, debiutował dokładnie 17 kwietnia 2011.
Przypomnijmy, iż choć upływają kolejne lata od domknięcia głównej części ekranowej „Pieśni Lodu i Ognia”, przyszłość uniwersum adaptacji HBO ma się doskonale. Kilka kolejnych lat serialowego świata „Gry o tron” to przede wszystkim nowe odsłony „Rodu smoka” (ostatnia odsłona ma trafić do widzów w 2028 roku) i „Rycerza Siedmiu Królestw” (2. sezon spin-offu szykowany jest na przyszły rok).
Dopiero co wytwórnia Warner Bros. potwierdziła natomiast, iż w przygotowaniach jest i pełnometrażowy film w świecie wykreowanym przez George’a R.R. Martina – jego scenarzystą jest współautor znakomicie przyjętego serialu „Andor” z uniwersum „Gwiezdnych wojen”. Opowie historię legendarnej wojny w Westeros.
A jak „Gra o tron” wygląda w tej chwili od strony książkowych pierwowzorów? Będziecie zawiedzeni, jeżeli liczyliście, iż „Wichry zimy” wreszcie się ukażą – jest odpowiedź na niedawne plotki.















