Josh Safdie, reżyser "Nieoszlifowanych diamentów" i "Good Time", stworzył komediodramat o zadufanym w sobie człowieku, który gra na nerwach widowni już od pierwszych minut seansu. "Wielki Marty" to błyskotliwa opowieść o ambitnym mężczyźnie, która traktuje też o ego, obsesji i ludzkim strachu przed porażką.
"Wielki Marty". O czym jest nowy film Josha Safdiego?
"Wielki Marty" jest dziełem wprost skrojonym pod miłośników twórczości amerykańskiego filmowca. Jego fabuła kręci się wokół Marty'ego Mausera – cudownego dziecka i mistrza gry w ping-ponga. W pogoni za sukcesem młody mężczyzna jest gotowy zrobić wszystko, choćby odbyć podróż do piekła (o paleniu za sobą mostów i traktowaniu innych z góry nie wspominając).
Timothée Chalamet ("Tamte dni, tamte noce") stworzył przekonującą kreację, która niesamowicie irytuje widzów, jednocześnie wyciągając z nich współczucie. Peter Debruge napisał na łamach tygodnika rozrywkowego "Variety", iż postać Marty'ego od razu zyskała miano kultowej, "nawet jeżeli czasem mamy ochotę ją udusić".
U boku 30-letniego aktora, który sam przyznał, iż chciałby dołączyć do grona "wielkich" Fabryki Snów, wystąpili m.in. Gwyneth Paltrow ("Siedem"), Odessa A'zion ("Grand Army"), Fran Drescher ("Pomoc domowa"), raper Tyler, the Creator oraz kontrowersyjny biznesmen Kevin O'Leary.
9 nominacji do Oscara. Może Timothéemu Chalametowi uda się zdobyć nagrodę za trzecim podejściem
Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej przyznała "Wielkiemu Marty'emu" aż 9 nominacji do Oscarów. Dzieło Safdiego powalczy w kategoriach: najlepszy film, najlepsza reżyseria, najlepszy aktor pierwszoplanowy, najlepszy scenariusz oryginalny, obsada, scenografia, kostiumy, zdjęcia i montaż.
Szanse, by Timothée Chalamet sięgnął po upragnioną nagrodę, są duże, aczkolwiek wielu bukmacherów uważa, iż czarnym koniem kategorii "najlepszy aktor pierwszoplanowy" jest Wagner Moura, którego wyróżniono za występ w thrillerze politycznym "Tajny agent".
Przypomnijmy, iż w przeszłości Chalamet był nominowany do Oscara za dramat "Tamte dni, tamte noce" oraz biografię Boba Dylana pod tytułem "Kompletnie nieznany".













