Dolly Parton powiedziała "nie" Elvisowi Presleyowi i podobno przepłakała przez tę decyzję całą noc. Kilkanaście lat później "I Will Always Love You" zaśpiewała Whitney Houston, tworząc jeden z największych przebojów w historii. Za tą piosenką kryje się jednak znacznie bardziej osobista historia - o odejściu, miłości i decyzji, której Dolly nie zamierzała oddać nikomu.