Po ponad roku od premiery finału czwartego sezonu, fani Ojca chrzestnego Harlemu w końcu poznali przyszłość serialu. MGM+ ogłosiło, iż produkcja nie doczeka się kolejnego sezonu. Zamiast tego historia zakończy się specjalnym, dwugodzinnym odcinkiem finałowym.
Ojciec chrzestny Harlemu po raz ostatni skupi się na losach Bumpy’ego Johnsona, granego przez Foresta Whitakera. Imperium gangstera zacznie się rozpadać pod naporem politycznych, kryminalnych i osobistych przeciwników. Bohater będzie musiał wykorzystać wszystkie dotychczasowe sojusze i doświadczenia, by ochronić ludzi, na których najbardziej mu zależy. Finał ma jednocześnie domknąć jego wieloletnią historię i odpowiedzieć na pytanie, jakie dziedzictwo po sobie pozostawi.
Zobacz również: Among Us – recenzja serialu. Przyjemna niespodzianka
Fot. kadr z serialu Ojciec chrzestny HarlemuZdjęcia do finału rozpoczną się jeszcze w lipcu w Nowym Jorku. Oprócz Foresta Whitakera na ekran powrócą także Ilfenesh Hadera, Antoinette Crowe-Legacy, Erik LaRay Harvey oraz Rome Flynn.
Whitaker przyznał, iż wcielenie się w Bumpy’ego Johnsona było jednym z najważniejszych doświadczeń w jego karierze. Aktor podziękował twórcom, ekipie i obsadzie za pięć sezonów współpracy. Współtwórca serialu Chris Brancato podkreślił z kolei, iż cieszy się z możliwości godnego zakończenia historii legendarnego bossa Harlemu. Zadowolenia z takiego rozwiązania nie kryje również szef MGM+, Michael Wright, który zapowiedział, iż dwugodzinny finał ma być odpowiednim zwieńczeniem jednej z najważniejszych produkcji platformy.
Fot. główna: materiały promocyjne serialu Ojciec chrzestny Harlemu













