To nie jest film, który obejrzycie z rodziną po niedzielnym obiedzie. Ale warto go zobaczyć, bo wbrew temu, co krzyczą nagłówki, i jeżeli tylko wyłączyć sceny ostrego gejowskiego seksu BDSM, to "Pillion" okazuje się być bardzo przyjemną - i mądrą! - opowieścią o dwóch zagubionych facetach poszukujących bliskości i spełnienia.