
Wanda Kwietniewska i Andrzej Miziński dostali od losu drugą szansę na miłość, z której korzystali przez 24 wspólne lata. Po śmierci ukochanego wokalistka pozostała w ich mazurskim domu. W rozmowie dla "Dzień Dobry TVN" wróciła do początków ich niezwykłej historii i opowiedziała o bolesnym doświadczeniu straty. "Radości, które zawsze były dzielone we dwójkę, już jednak są okrojone" - wyznała.