Dziś na strychu, wśród upalnych, czerwcowych promieni wpadających przez małe okienko, znalazłem list, który cofnął mnie w czasie o ponad trzydzieści lat. Wypadł zza starej książki koperta pożółkła, z lekko przetartymi rogami. A na niej moje nazwisko, rozpoznawalne pismo, tak bardzo znajome, choć minęło już całe życie od tamtej pory. Nie szukałem Wioletty. Tak sobie […]