Na wymarzonych studiach poznała przyszłego męża
Janina Traczykówna urodziła się 16 maja 1930 roku we Włodawie nad Bugiem. Już w 1953 roku została absolwentką PWST w Warszawie, a następnie zadebiutowała na jednej ze scen teatru w Szczecinie. Później swoją ścieżkę zawodową związała ze stołecznym Teatrem Dramatycznym. Występowała na jego scenie przez ponad 40 lat!
To studia i teatr połączyły ją z przyszłym mężem - Witoldem Skaruchem. "To nie była miłość od pierwszego wejrzenia" - relacjonowała Traczykówna. Podobno dopiero przed uzyskaniem dyplomu poczuli do siebie coś więcej, a potem stali się całkowicie nierozłączni. Razem grali w przedstawieniach: Jana Kreczmara ("Sen nocy letniej"), Janiny Romanówny ("Panna Maliczewska"), a później m.in. Lidii Zamkow ("Romeo i Julia"), Konrada Swinarskiego ("Księżniczka Turandot") czy Wandy Laskowskiej ("Kartoteka").Reklama
"Uzupełnialiśmy się. Gdy mąż jest duszą towarzystwa, ja siedzę cichutko i milczę. Może właśnie dlatego udało się nam stworzyć szczęśliwy związek" - wyznała kiedyś aktorka.
Polska aktorka długo musiała czekać na "rolę życia"
Pierwszy raz Janina Traczykówna na ekranie pojawiła się w 1954 roku w produkcji - "Pod gwiazdą frygijską" w reżyserii Jerzego Kawalerowicza. Później zdobyła angaże w "Walecie pikowym", "Historii współczesnej" czy "Ludziach z pociągu". Jednak były to głównie epizody. Aktorka długo musiała czekać na rolę, która poszerzyłaby jej sławę z teatralnych desek na całą Polskę.
W końcu w 1964 roku zaproponowano jej występ w pierwszym polskim serialu. Komediowo-sensacyjna produkcja skupiała się na początkującej dziennikarce Barbarze, która pracowała w fikcyjnej gazecie "Echo". Kobieta zdobywała doświadczenie u boku cenionego fotoreportera Jana Buszewskiego (w tej roli Jan Kobuszewski). W każdym z odcinków tytułowy duet miał za zadanie zrealizować jeden temat, który zaskakująco sprawiał im wiele trudności.
"Mówiliśmy, iż gramy w filmie odcinkowym... Pamiętam, iż na planie występowaliśmy w prywatnych ubraniach. Na wszystko brakowało pieniędzy. Zdjęcia przez trzy miesiące kręcono w fabryce na warszawskiej Woli" - mówiła aktorka.
Mimo trudów podczas realizacji serialu, nie był to zmarnowany czas dla Janiny. 34-latka z dnia na dzień podbiła serca polskich widzów i zyskała ogólnokrajową rozpoznawalność. To przyczyniło się do jej kolejnych angaży.
Janina Traczykówna, czyli "matka wszystkich Polaków"
Polska aktorka zagrała później m.in. Michalinę Ostrzeńską w kultowej adaptacji "Nocy i dni" Marii Dąbrowskiej, hrabinę Przeździecką w "Pograniczu w ogniu", kobietę, która wypowiada kultowe słowa o węglu w "Misiu" czy mamę Adasia Miauczyńskiego w "Dniu świra" Marka Koterskiego. Scena z ostatniego filmu, w której główny bohater rozmawia z mamą przy misce zupy, przeszła do historii polskiego kina. Janinę Traczykównę ochrzczono "matką wszystkich Polaków". Za swój występ została nominowana do Orła.
W 1960 roku Janina Traczykówna otrzymała Nagrodę Aktorską ZASP-u im. Stefana Jaracza. Była również odznaczona Złotym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2015 roku otrzymała Nagrodę Specjalną I Festiwalu Polskich Seriali Telewizyjnych w Elblągu.
Zmarła 22 kwietnia 2022 roku - 12 lat po tym, jak odszedł jej ukochany mąż. Przez ten czas odsunęła się z życia publicznego. Wracała tylko na chwilę, by zagrać gościnne role m.in. w "Ojcu", "Ostatniej akcji", "Na dobre i na złe" czy "39 i pół".
"Pozostaniesz w naszych sercach do ostatniego tchnienia" - pisał reżyser "Nocy i dni" Jerzy Antczak po odejściu aktorki.
Zobacz też: Była trzeźwa prawie 20 lat. Gwiazda szczerze o powrocie do nałogu

















