"Obsesja" ze znakiem jakości Filmweb Poleca

filmweb.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: plakat


W kinach możecie już od tygodnia oglądać horror "Obsesja". W redakcji film spotkał się z tak ciepłym przyjęciem, iż postanowiliśmy przyznać my znak jakości Filmweb Poleca.

O filmie "Obsesja"



Bear (Michael Johnston) platonicznie zakochany w swojej przyjaciółce Nikki (Inde Navarrette), chce zdobyć serce ukochanej i postanawia spełnić swoje marzenie dzięki taniej zabawki spełniające życzenia "One Wish Willow". Zabawka naprawdę działa i chłopak otrzymuje dokładnie to, o co prosił, ale niedługo odkrywa, iż niektóre pragnienia mają mroczną, złowrogą cenę.

Za film odpowiada Curry Barker. Wcześniej był Youtuberem, autorem wiralowego horroru "Milk & Serial"


Przeczytaj recenzję filmu "Obsesja"



Bear, spiritus movens "Obsesji", jest dokładnie takim bohaterem, jakiego horror kocha najbardziej – nieco nijakim everymanem dryfującym przez życie bez celu, charakteru i specjalnych ambicji. Pracuje w sklepie muzycznym, wzdycha do przyjaciółki z dzieciństwa i nie potrafi wydusić z siebie wyznania, choćby gdy ta pyta go wprost, sugerując, iż prawdopodobnie zareagowałaby na nie entuzjastycznie. Nikki z kolei funkcjonuje początkowo jak klasyczna dziewczyna z sąsiedztwa: ciepła, śliczna, zabawna i odrobinę zbyt idealna, by mogła być prawdziwa. Do paczki dołączają jeszcze Ian i Sarah, którzy wsuwają co jakiś czas kij w te niekoniecznie najlepiej naoliwione szprychy między głównym duetem. Sekrety wypływają na powierzchnię, układy się przesuwają, a relacyjne konfiguracje zaczynają coraz bardziej smakować telenowelą.

Podczas jednej z imprez Bear wypowiada na głos pragnienie, by Nikki pokochała go najmocniej na świecie – Barker sięga po motyw znany z literatury od Goethego przez Wilde’a po Jacobsa – i wtem spełnione marzenie staje się przekleństwem. Uczucie Nikki zaczyna puchnąć, rozlewać się po ekranie i mutować w coś potwornego. Dziewczyna zamienia się w emocjonalnego pasożyta, groteskową manifestację wszystkich romantycznych fantazji Beara. Wątek ten odkrywa największy atut filmu, ten błysk, o którym mowa na początku. Rolę Inde Navarrette będę pamiętać jeszcze długo po seansie. Aktorka z banalnej dziewczyny z sąsiedztwa przechodzi w stronę histerycznego monstrum, jakby Isabelle Adjani z "Opętania" nagle trafiła do współczesnego wakacyjnego horroru. Navarrette świetnie balansuje między komediowym przerysowaniem a autentycznie niepokojącą desperacją. Jako materializacja męskiej fantazji o byciu kochanym bezwarunkowo, która bardzo gwałtownie okazuje się czymś dusznym, lepkim i zwyczajnie obrzydliwym, wypada nad wyraz charyzmatycznie. Dobrze wiedzieć, iż po zeszłorocznej świetnej kadencji Sophie Thatcher kolejna młoda aktorka rozwija skrzydła w kinie grozy.


Całą recenzję przeczytacie TUTAJ.

Zwiastun "Obsesji"







Idź do oryginalnego materiału