Obejrzałam znowu „Kogel-mogel” z 1988 r. i jestem załamana. Ten film jest po prostu szkodliwy
Zdjęcie: (Fot. materiały prasowe)
Polskie komedie lat 80. do dzisiaj cieszą się popularnością. Wiele z nich to klasyka filmowa. Są jednak produkcje, które nie bawią współczesnej widowni, ale mocno zaskakują. Trudno uwierzyć, iż kiedyś sceny przemocy wobec kobiet i przedmiotowego ich traktowania uchodziły za źródło śmiechu. Jednym z takich obrazów jest „Kogel-mogel” w reżyserii Romana Załuskiego.












![Kosztowny błąd Skorupskiego. "To nie miało prawa przejść" [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6aaea7b6d315f1_03439810.jpg)

