W miniony weekend doszło do prwwdziwego wysypu nowości w polskich kinach. Aż sześć premierowo wyświetlanych tytułów znalazło się w pierwszej dziesiątce weekendowego zestawienia. Numerem jeden, zgodnie z oczekiwaniami, było 100 dni: Misja Zeus, jednak oczekiwania wobec tego filmu były chyba jednak większe.
Od piątku do niedzieli 100 dni: Misja Zeus zgromadziła 109 398 widzów (116 590 wraz z pokazami przedpremierowymi). Choć jest to drugi najlepszy wynik otwarcia pośród rodzimych produkcji w tym roku, to jednak jest on zdecydowanie słabszy niż w przypadku 100 dni do matury. Na początku zeszłego roku tamtem film wystartował z poziomu 324 276 widzów, co było piątym najlepszym zeszłorocznym rezultatem otwarcia. W sumie zobaczyło go ponad milion osób. Była to jedna z największch pozytywnych zeszłorocznych niespodzianek frekwencyjnych. Tymczasem kontynuacja, która przynajmniej po premierowym weekendzie ma widownię o 2/3 mniejszą, może być jednym z największych tegorocznych rozczarowań.

Na ekranach kin pojawiły się jeszcze dwie inne nowości, które w dużym stopniu mogły zainteresować bardzo podobą grupę odbiorców. Film dokumentalny Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego przyciągnął 32 757 widzów na 235 kopiach, z kolei Mistyczka zainteresowała 29 831 widzów na 157 kopiach. Aż tak duże zainteresowanie tym pierwszym nie jest zaskoczeniem, jako iż kilka lat temu Johnny, film fabularny o księdzu Janie Kaczkowskim, zgromadził ponad milion widzów.
W kinach nie zabrakło też nowości z Hollywood w postaci Totalnej magii 2. Nowość z Sandrą Bullock oraz Nicole Kidman sprzedaje się w Polsce tak sobie, czyli podobnie jak na większości pozostałych rynków. W premierowy weekend zobaczyło ją niespełna 25 tys. osób, a wraz z pokazami przedpremierowymi blisko 40 tys. Pierwsza część zgromadziła w 1999 roku w sumie ok. 75 tys. widzów, więc kontynuacja sprzeda się ostatecznie lepiej, co również nie jest dużym zaskoczeniem.
Nowościami były również dwie europejskie produkcje. Pośród nich lepiej spisał się familijany film Marsupilami, który w rodzimej Francji z widownią na poziomie 6,15 mln jest w tej chwili trzecią najbardziej popularną premierą roku. Rezultat z polskich kin – 32 552 widzów na 224 kopiach – jest oczywiście dużo skormniejszy, choć wystarczył na zajęcie trzeciego miejsca w weekendowym zestawieniu. We wrześniu 2012 roku Na tropie Marsupilami wystartował z bardzo podobnego poziomu, 33 124 widzów, a w sumie zobaczyło go nieco ponad 135 tys. osób. Z kolei na Niebo nad Normandią wybrało się 22 899 widzów na 279 kopiach. Taki wynik pozwolił na zajęcie dopiero dziewiątego miejsca w weekendowym zestawieniu. Jednak różnica między nim a pozycją drugą wynosi zaledwie 10 tys. widzów, czyli tylko nieco więcej niż między przedostatnim i ostatnim miejsce w TOP 10, które zajął Tony z widownią na poziomie niespełna 14 tys. (w sumie ponad 55 tys.).

Poza nowościami największym zainteresowaniem cieszą się przez cały czas dwa zdecydowanie największe przeboje dwóch ostatnich miesięcy, a także całego roku (TOP 20 powyżej). Spider-Man: Całkiem nowy dzień musiał w końcu uznać wyższość innych filmów i po sześciu weekendach na szczycie wylądował tym razem na pozycji czwartej z widownią w okolicach 30 tys. W sumie prawdopodobnie przekroczył już pułap 2,5 mln. Niedaleko za Człowiekiem-Pająkiem znajduje się wyświetlana o dwa tygodnie dłużej Odyseja. Widowisko w reżyserii Christophera Nolana mogło przyciągnąć jeszcze ok. 25 tys. widzów, a od premiery zobaczyło je już 1,75 mln osób.
Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport

















